S&P 500 utknął na poziomie styczniowego szczytu (1294 pkt). Próba pokonania go pod koniec lutego zakończyła się niepowodzeniem. W perspektywie średnioterminowej oznacza to, że nadal trwa trend boczny. Czy jest on zapowiedzią kontynuacji hossy? Wiele na to wskazuje. Takiemu optymistycznemu rozstrzygnięciu sprzyja fakt, że niezagrożony jest długoterminowy trend zwyżkowy. Wybicie z konsolidacji powinno nastąpić zgodnie z jego kierunkiem, czyli w górę. Nie powinno być większych trudności z przebiciem poziomu 1300 pkt. Wsparciem w razie ewentualnego przedłużenia się korekty spadkowej będzie linia trendu wybiegająca z październikowego dołka (1178 pkt). Obecnie znajduje się ona na wysokości 1275 pkt.

Sygnałem stagnacji na szerokim rynku w USA jest utrzymujący się trend boczny na wykresie siły relatywnej technologicznego Nasdaqa Composite względem S&P 500. W okresie zdecydowanej hossy siła relatywna zazwyczaj rośnie. Nasdaqowi z pewnością nie pomaga Intel, którego notowania są bliskie spadku do poziomu najniższego od połowy 2003 r. Słabo zachowuje się też kurs Microsoftu, który od ponad trzech lat oscyluje na tym samym poziomie.

Impulsu wzrostowego dla amerykańskich akcji nie widać wciąż ze strony kluczowego wskaźnika gospodarczego - produkcji przemysłowej. W styczniu jej roczny wzrost wyniósł 3,1%, czyli mniej nie tylko niż w grudniu, ale nawet w listopadzie. Wcześniejsze rosnące tempo produkcji mogło zapowiadać przełom. Styczniowe dane znowu odsuwają go w czasie. Ożywienia gospodarczego nie widać. Na marginesie można dodać, że sytuacja w USA jest w zasadzie odwrotna niż w Polsce. Za oceanem słabemu tempu wzrostu towarzyszy stosunkowo wysoka inflacja, która skłania Fed do kontynuowania podwyżek stóp procentowych. W naszym kraju tymczasem przyśpieszenie gospodarcze połączone jest ze spadkiem inflacji i obniżkami stóp. To może być jeden z czynników tłumaczących, dlaczego mimo coraz mniej atrakcyjnej rentowności naszych papierów skarbowych w porównaniu z amerykańskimi (cechującymi się mniejszym ryzykiem), złoty pozostaje bardzo mocny.