Reklama

Dobry początek roku

Dotychczasowe prognozy wzrostu PKB na poziomie 4-5 proc. w 2006 r. są wciąż realistyczne

Publikacja: 08.03.2006 07:35

Opublikowane ostatnio dane dotyczące sytuacji gospodarczej w styczniu pokazują, że polska gospodarka weszła w nowy rok w bardzo dobrej formie. Pojawiają się kolejne sygnały świadczące o ożywieniu popytu krajowego, przy jednoczesnym braku poważnych zagrożeń dla stabilności cen. Co więcej, analizując ostatnie dane można odnieść wrażenie, że gospodarka uodporniła się na czynniki zewnętrzne. Zarówno niekorzystne warunki pogodowe, jak i droga ropa oraz silny kurs złotego nie stanęły na przeszkodzie stopniowemu ożywieniu popytu krajowego.

Jak się okazało, mimo styczniowych mrozów dynamika produkcji przemysłowej oraz sprzedaży detalicznej w pierwszym miesiącu roku utrzymała się na wyjątkowo wysokim poziomie. Co istotne, odnotowano znaczne wzrosty sprzedaży nie tylko w przypadku paliw (co byłoby uzasadnione warunkami atmosferycznymi), lecz również w pozostałych grupach towarów. Uzasadnia to oczekiwania, że wbrew wcześniejszym obawom, mroźny styczeń nie będzie miał negatywnego wpływu na wzrost popytu konsumpcyjnego w I kwartale roku.

Oczywiście, można przypuszczać, że niekorzystne warunki pogodowe znajdą odzwierciedlenie w słabszej dynamice inwestycji, w tym przede wszystkim w spadku inwestycji budowlanych. Jednak akurat w tym przypadku, przedsiębiorstwa cechują się dużą elastycznością. W rezultacie część projektów inwestycyjnych będzie mogła zostać zrealizowana później niż pierwotnie planowano. Oznacza to jednak, że dotychczasowe niekorzystne warunki atmosferyczne przyczynią się do odmiennego rozłożenia inwestycji w czasie, a nie do ich całkowitego wstrzymania.

O dobrej kondycji polskiej gospodarki świadczą również dane dotyczące handlu zagranicznego. Zarówno eksport w minionym roku, jak i zmiany produkcji przemysłowej w styczniu br. pozwalają na dużą dozę optymizmu. Dynamika eksportu utrzymuje się na bardzo wysokim poziomie, sugerując, że odporność polskich przedsiębiorstw na zmiany kursowe jest znacznie większa niż powszechnie uważano.

Chociaż dalsza szybka aprecjacja złotego może mieć negatywny wpływ na pozycję konkurencyjną polskich eksporterów, trudno na tej podstawie oczekiwać załamania popytu na polskie produkty. Co prawda, wkład salda handlu zagranicznego we wzrost gospodarczy w tym roku okaże się zapewne mniejszy niż w 2005 roku, będzie to jednak efekt wzrostu importu, a nie osłabienia eksportu.

Reklama
Reklama

Odporność gospodarki na szoki zewnętrzne pokazuje, że dotychczasowe prognozy wzrostu PKB na poziomie 4-5% w 2006 r. są wciąż realistyczne. Niestety, bez zmian po stronie podażowej oraz reformy systemu finansów publicznych, będzie to prawdopodobnie szczyt możliwości polskiej gospodarki. Szkoda więc, że wszystkie sygnały napływające z rządu sugerują, iż na poważne reformy nie należy liczyć.

Starszy ekonomista

Citibank Handlowy

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama