Tym samym potwierdziły się nasze wcześniejsze informacje, że Aegon TUnŻ wyprzedziło o włos (10,2 mln zł) pod względem przychodów holenderskie TUnŻ ING Nationale-Nederlanden Polska, zajmujące od kilku lat to miejsce (wcześniej miało nawet trzecią pozycję). Aegonowi brakuje ok. 209 mln zł, aby przegonić amerykańskie Amplico-Life i tym samym wejść na podium.

Jeszcze rok temu różnica pomiędzy holenderskimi ubezpieczycielami wynosiła 267,1 mln zł. Skąd ten skok? Obie firmy oferują przecież głównie polisy na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym (grupa 3). Tylko że produkty ING Nationale-Nederlanden mają znacznie większą część ochronną, która "pochłania" często większą część wpłacanej przez klientów składki, a której praktycznie nie ma w produktach konkurenta. Polisy Aegona to tak naprawdę fundusze TFI (do wyboru jest ich nawet kilkanaście) obudowane ubezpieczeniem, przez co np. klienci mają gwarancję utrzymania kapitału, czy nie muszą płacić 19-proc. podatku od zysków kapitałowych przy przenoszeniu pieniędzy między funduszami.

Aegon korzysta na przenoszeniu przez klientów banków (współpracuje z: DZ Bank Polska, Fortis Bank Polska, GE Money Bank, Santander Consumer Bank, ale największym partnerem jest Bank Handlowy w Warszawie) oszczędności z tradycyjnych lokat do produktów dających potencjalnie wyższe stopy zwrotu. ING Nationale-Nederlanden, choć ma w grupie ING Bank Śląski, tylko w niewielkim stopniu wykorzystuje potencjał, jaki tkwi w bancassurance, czyli oferowaniu wspólnych produktów bankowo-ubezpieczeniowych. Efekt? Przychody polskiej spółki Aegona wzrosły w ciągu ub.r. o 58,3%, ING Nationale-Nederlanden zaś o 10,7% (choć ubezpieczyciel rozpoczął już sprzedaż polis inwestycyjnych we współpracy z innymi spółkami ING w Polsce). W ciągu niecałych sześciu lat Aegonowi (wcześniej Nationwide) udało się zdobyć 6,3% rynku (dane nadzoru po trzech kwartałach ub.r.), udział ING Nationale-Nederlanden stopniał z 10,3 (na koniec 2001 r.) do nieco ponad 6,4%. Teraz będzie jeszcze mniejszy.

To, co jeszcze różni obie firmy, to poziom wypracowanego wyniku finansowego netto. Właściciele Aegona choć wyłożyli na rozwój 233 mln zł, pierwszy zysk być może zobaczą pod koniec br. (na koniec ub.r. strata netto wyniosła 9,52 mln zł i była niższa o 8 mln zł niż rok wcześniej). Z kolei zysk ING Nationale--Nederlanden wzrósł o 51,9% do 141,2 mln zł.