Reklama

Banki centralne z Azji chcą złotego

W maju przyjadą do Polski inwestorzy z Azji, zainteresowani polskimi obligacjami skarbowymi. Wśród nich będą banki centralne, które teoretycznie mogą wydać na nasze papiery dziesiątki miliardów dolarów.

Publikacja: 24.03.2006 06:26

Wiceminister finansów Cezary Mech potwierdził, że azjatyckie banki centralne są zainteresowane kupnem polskich papierów skarbowych emitowanych na rynku krajowym. O takiej możliwości PARKIET pisał w ubiegłym tygodniu. Powoływaliśmy się na m.in. analizy ING Banku Śląskiego.

- W maju spodziewamy się przyjazdu do Polski poważnych inwestorów z Azji, w tym przedstawicieli banków centralnych, którzy są zainteresowani inwestycjami w papiery skarbowe emitowane w kraju - powiedział Mech w wywiadzie dla agencji Reutera.

Rezerwy takich państw, jak Japonia i Chiny, przekraczają 800 mld dolarów. Bank centralny Chin wyraził na początku tego roku zamiar zdywersyfikowania swoich rezerw. Główną walutą rezerwową jest tradycyjne dolar. Do lokowania środków w aktywa denominowane w amerykańskiej walucie zniechęca głównie trwająca od dłuższego czasu deprecjacja dolara.

Na korzyść złotego przemawia natomiast fakt, że ryzyko inwestowania w naszym kraju jest niewiele większe niż np. papiery państw zachodnioeuropejskich. Jednocześnie większość analityków spodziewa się, że w najbliższych latach złoty będzie zyskiwał na wartości. Zakupy dokonywane przez azjatyckich inwestorów mogą przyspieszyć aprecjację naszej waluty.

Tymczasem premier Kazimierz Marcinkiewicz, cytowany w najnowszym wydaniu miesięcznika "Forbes", ocenił, że optymalny kurs złotego to 4,2 zł za euro. Stwierdził też, że rząd nie będzie podejmował działań, które prowadziłyby do umocnienia złotego. Wczoraj za euro płacono poniżej 3,9 zł.

Reklama
Reklama

Komentarz

Przyspieszył wzrost kursu?

Cezary Mech lubi robić niespodzianki. Jego wczorajsza wypowiedź o "poważnych inwestorach z Azji" na pewno sprawiła przyjemność tym, którzy liczą na umocnienie złotego. Faktem jest, że zakupy azjatyckich banków i tak przyczyniłyby się do aprecjacji naszej waluty. Ale zapewne nastąpiłoby to później i - być może - skala wzrostu złotego byłaby mniejsza.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama