Dane opublikowane przez Departament Handlu przyniosły nieco uspokojenia inwestorom z Wall Street. Ponieważ tzw. indeks wydatków konsumpcyjnych, jeden z mierników inflacji, wzrósł tylko o 0,1 proc., Rezerwa Federalna może wcześniej niż oczekiwano zakończyć cykl podwyżek stóp. Ulgę przyniósł też spadek cen ropy naftowej z poziomu najwyższego od ośmiu tygodni.
Między innymi z tych dwóch powodów piątkowa sesja na Wall Street rozpoczęła się od lekkiego wzrostu. Kupowano papiery banku JP Morgan (ok. 1 proc. w górę), który według nieoficjalnych informacji jest w trakcie rozmów dotyczących przejęcia oddziałów bankowości detalicznej w Nowym Jorku od Bank of New York. Akcje innego bankowego giganta, Citigroup, pomimo afery w Australii (oskarżenia o insider trading) drożały o niespełna pół procent. Wśród innych dużych korporacji o ponad 1,5 proc. przeceniono papiery koncernu Dow Chemical, dla których analitycy Prudentiala obniżyli rekomendację.
W Europie dla odmiany rynek oczekuje przyspieszenia podwyżek stóp procentowych. W piątek prawdopodobieństwo takiego scenariusza wzrosło, bo ukazał się optymistyczny raport na temat zaufania konsumentów i biznesmenów do gospodarki - co wskazuje na przyspieszenie wzrostu i może zachęcić EBC do bardziej stanowczego windowania kosztów kredytu. Najbliższe posiedzenie EBC już w przyszłym tygodniu.
Spadkom na europejskich giełdach - indeksy znów zeszły z poziomów najwyższych od kilku lat - przewodziły koncerny surowcowe, których notowania mocno skoczyły w trakcie ostatnich sesji. Papiery Rio Tinto i BHP Billiton spadły po ponad 1,5 proc. O ponad 5 proc. przecenione zostały akcje brytyjskiego nadawcy telewizyjnego ITV, który odrzucił ofertę przejęcia przez fundusze private equity. Wycofały one swoją propozycję.
Do 22.00 Dow Jones stracił 0,10 proc., natomiast Nasdaq Composite wzrósł o 0,07 proc. Wśród największych rynków akcji w Europie najmocniej ucierpieli inwestorzy w Londynie. Tam indeks FT-SE spadł o 0,84 proc. DAX we Frankfurcie i CAC w Paryżu obniżyły się o 0,24 i 0,37 proc.