Wczoraj Sejm przyjął apel do krajów UE w sprawie otwarcia rynków pracy dla wszystkich państw członkowskich. W tym krótkim dokumencie posłowie odwołują się do raportu Komisji Europejskiej, z którego wynika, że dotychczasowy napływ pracowników do państw Piętnastki nie był tak duży, jak zakładano w 2004 roku, a kraje, które otworzyły swoje rynki, odnotowują przyspieszenie wzrostu gospodarczego.
- Wielu młodych Polaków i tak pracuje w Unii - powiedział nam minister pracy Andrzej Michałkiewicz. - Chcemy po prostu, żeby mogli zatrudniać się tam całkowicie legalnie - stwierdził.
Niektóre rządy państw UE już zadeklarowały, że nie będą dłużej utrzymywały ograniczeń dla przepływu siły roboczej z nowych krajów członkowskich. Są nimi Finlandia, Hiszpania i Portugalia. Nasz rząd prowadzi również rozmowy z rządami Francji, Holandii i Grecji. Najmniejsze są szanse na otwarcie rynków pracy przez Niemcy i Austrię.