W środę Lagardere i DaimlerChrysler, dwaj główni udziałowcy EADS (European Aeronautic, Defense & Space), spółki kontrolującej Airbusa, producenta samolotów pasażerskich, ogłosili, że zmniejszą w nim kapitałowe zaangażowanie.
Francuski koncern Lagardere w trzech etapach (po 2,5 proc.) zredukuje swój udział z 15 proc. do 7,5 proc., natomiast niemiecko--amerykański DaimlerChrysler, posiadający 30-proc. pakiet, sprzedaż 7,5 proc. walorów EADS załatwi jedną transakcją.
Podczas oferty publicznej akcje tej spółki sprzedawano po 19 euro, wczoraj zaś, po 4,4-proc. spadku, kosztowały 32,74 euro. Jednym z czynników była porażka EADS w staraniach o zawiązanie sojuszu z Thalesem (czytaj obok).
Walory DaimlerChryslera natomiast drożały, gdyż inwestorzy uznali, że szef tego koncernu Dieter Zetsche rzeczywiście zamierza skoncentrować się na poprawie rentowności firmy. Ponad 6 proc. zyskały też walory Lagardere.
15 proc. akcji EADS kontroluje francuski rząd, a 5,5 proc. ma hiszpański holding SEPI.