Ostatnie dane gospodarcze utwierdzają inwestorów w przekonaniu co do nieuchronności wzrostu stóp procentowych w USA przynajmniej do 5 proc. wobec obecnych 4,75 proc. Stopa bezrobocia w marcu wyniosła 4,7 proc. i jest na poziomie ponad czteroletniego minimum. O oczekiwaniach rynku świadczy chociażby skok rentowności długoterminowych obligacji skarbowych w USA. Na marginesie zastanawiające jest, dlaczego dochodowość tych papierów rośnie dopiero teraz, podczas gdy przez większość ubiegłego roku była mało wrażliwa na coraz wyższe stopy Fedu.
Najbardziej korzystnym scenariuszem z punktu widzenia koniunktury giełdowej będzie utrzymanie tempa wzrostu gospodarczego bez ryzyka przyspieszenia inflacji. W takich warunkach Fed nie będzie zmuszony dalej podwyższać stóp. Biorąc pod uwagę historyczne zależności, niekoniecznie korzystny musi okazać się spadek stóp. Kiedy przed sześcioma laty Fed rozpoczynał cykl obniżek, na giełdzie zaczynała się właśnie wielka bessa. Oba fakty były wynikiem pogarszającej się koniunktury w gospodarce.
Na razie hossa na światowych rynkach nie jest zagrożona. Amerykańskie indeksy stopniowo pną się w górę. Optymistycznie wygląda sytuacja techniczna Nasdaqa Composite. W jego przypadku potencjału wzrostowego może starczyć na kilka tygodni. Wynika on z formacji zwyżkującego trójkąta, ukształtowanej między styczniem i marcem. W końcu ubiegłego miesiąca Nasdaq wybił się z niej w górę. Na podstawie tej formacji można szacować, że technologiczny indeks powinien przebić 2400 pkt. W Europie Zachodniej też panują świetne nastroje. DAX przebił niedawno 6000 pkt. Na drodze do dalszej zwyżki nie stoją praktycznie żadne przeszkody techniczne. Nie można mówić o silnym wykupieniu, gdyż zwyżka odbywa się w dość umiarkowanym tempie. Świadczy o tym chociażby fakt, że DAX znajduje się w połowie szerokości zwyżkującego kanału. Niepokój mogłoby wywołać przyśpieszenie wzrostu i atak na opór w postaci górnej linii kanału. Niemiecki indeks poradził sobie także z długoterminowym oporem, jakim było ostatnie istotne zniesienie (62 proc.) bessy z lat 2000-2002. Znajdowało się ono na wysokości ok. 5860 pkt.