Prokuratura Okręgowa w Warszawie prowadzi postępowanie w sprawie Piotra Żółkiewicza. - Sprawa jest prowadzona od 28 marca. W tej chwili trudno przesądzać, czy dojdzie do sformułowania aktu oskarżenia czy umorzenia - mówi Maciej Kujawski, rzecznik prokuratury.
W lutym Komisja Papierów Wartościowych i Giełd złożyła zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Prokurator wyjaśnia, czy P. Żółkiewicz złamał art. 287 ustawy o funduszach inwestycyjnych. Miałby lokować na giełdzie pieniądze pozyskane od różnych osób w drodze umów. Taką działalność mogą prowadzić jedynie towarzystwa funduszy inwestycyjnych, jeśli mają zezwolenie KPWiG. Za operacje prowadzone bez zezwolenia grozi do 5 mln zł grzywny, do pięciu lat pozbawienia wolności. Piotr Żółkiewicz, który przez pewien czas firmował swoją działalność szyldem "Żółkiewicz Investment Fund", zapewnia, że nie działał wbrew ustawie. - To dobrze, że prokuratura wyjaśnia sprawę. Nie znaczy to jeszcze, że dysponuje dowodami. Na razie nikt się ze mną nie kontaktował, ale chętnie udzielę wszelkich informacji - oświadcza.
Piotr Żółkiewicz miał w zwyczaju powiadamiać o inwestycjach w akcje Polnej na swojej stronie internetowej. Informacje podgrzewały rynek. Przypomnijmy, że w styczniu, przekroczywszy 5-proc. próg, sygnalizował dalsze zakupy, które skutkowałyby wezwaniem. Ponadto wycenił akcje spółki na 35 zł (niemal trzykrotnie więcej od ówczesnych notowań). Przedstawił też optymistyczne szacunki wyników za IV kwartał (nie sprawdziły się). Powoływał się przy tym na zarząd Polnej (ten wszystkiemu zaprzeczył). Był też gotowy odkupić walory od największych akcjonariuszy spółki.
Czy publikując takie informacje manipulował kursem? Wyjaśnia to KPWiG. Zdaniem P. Żółkiewicza, inwestorzy nie powinni się interesować spółką jedynie dlatego, że pojawia się w niej akcjonariusz, chętny kupować walory. - To spekulacja, która nie ma nic wspólnego ze zdrowym rozsądkiem - uważa. Odmawia odpowiedzi, czy - zgodnie z deklaracją - do końca marca zwiększył zaangażowanie w papiery Polnej. Według komunikatu z połowy ubiegłego miesiąca, ma 5,65 proc. kapitału.
Wczoraj za akcje płacono 9,5 zł. W połowie lutego, szczytowym okresie zainteresowania Polną, ponad 14 zł.