W marcu zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw było o 2,5 proc. wyższe niż przed rokiem - taka jest średnia szacunków 16 banków ankietowanych przez PARKIET. GUS opublikuje dane dziś. Oznaczałoby to, że dynamika zatrudnienia była najsłabsza od października ub.r. - Te dane będą jednak świadczyły o tym, że mamy kontynuację poprawy na rynku pracy. Tempo wzrostu zatrudnienia, nawet jeśli spadnie, to wciąż będzie najwyższe od wielu lat - powiedział Piotr Bujak, ekonomista Banku Zachodniego WBK.
Zapowiedź poprawy popytu
Analitycy bankowi spodziewają się, że średnia płaca była w marcu o 4,3 proc. wyższa niż przed rokiem. Wynagrodzenia nadal szybko rosną, co - zdaniem analityków - dobrze wróży popytowi konsumpcyjnemu. Ekonomiści zwracają uwagę, że w marcu oprócz wzrostu wynagrodzeń mieliśmy jeszcze waloryzację emerytur i rent.
Dane z rynku pracy bacznie śledzi od pewnego czasu Rada Polityki Pieniężnej. Gwałtowny wzrost dochodów ludności mógłby bowiem skutkować przyspieszeniem inflacji. - Ostatnie wypowiedzi przedstawicieli rady wskazują, że sytuacja na rynku pracy dodatkowo nabiera znaczenia. Dla RPP liczy się jednak przede wszystkim długookresowy związek między wydajnością pracy a dynamiką płac. Jeśli wydajność rośnie szybciej od płac, nie ma zagrożenia inflacją - wyjaśnił P. Bujak.
Tak właśnie było w marcu. Analitycy szacują bowiem, że wzrost produkcji przemysłowej wyniósł 13,5 proc. Byłby to najlepszy wynik od sierpnia 2004 r.