Ostatnio wszystkie czynniki - zarówno krajowe, jak i zewnętrzne - zdają się sprzyjać hossie. Najnowsze dane makroekonomiczne rysują bardzo optymistyczny obraz gospodarki. Wysoka dynamika produkcji przemysłowej połączona z malejącą presją inflacyjną, niskimi stopami procentowymi i brakiem poważnych napięć w bilansie handlowym to wręcz wymarzona sytuacja dla inwestorów giełdowych. Do czasu pojawienia się jakichś niepokojących sygnałów spowolnienia gospodarczego nie ma powodów, by na giełdzie zagościły głębokie i długotrwałe spadki.
Za szybka dynamika?
Ostatnie wyjątkowo dobre dane o produkcji mogą wywoływać jednak obawy, czy gospodarka nie rośnie za szybko. W marcu roczny wzrost produkcji przemysłowej wyniósł 16,4 proc. W ostatnich dziesięciu latach tempo powyżej 16 proc. zanotowano łącznie jedynie w ośmiu miesiącach. W latach 1997-2000 w każdym przypadku, gdy roczne tempo produkcji przekroczyło 16 proc., w kolejnym miesiącu spadało. Najdłużej tak wysoka dynamika utrzymywała się w okresie luty-kwiecień 2004 r., czyli w czasie boomu przed akcesją do Unii Europejskiej. W szczytowym momencie dynamika sięgnęła wówczas 23,5 proc.
Optymistyczny scenariusz jest taki, że nawet jeśli tempo rozwoju gospodarki nieco spadnie, to ustabilizuje się potem na względnie wysokim poziomie. Niestety, statystyki z ostatnich dziesięciu lat czynią taki scenariusz raczej mało prawdopodobnym. Jak widać na wykresie, dynamika produkcji przemysłowej porusza się w dość regularnych cyklach. Chodzi tu nawet nie tyle o dystans w czasie między poszczególnymi szczytami i dołkami cyklu, lecz przede wszystkim o poziom, na jakim dochodziło do odwrócenia dotychczasowej tendencji. Koniunktura w gospodarce załamywała się niebawem po osiągnięciu przez roczne tempo produkcji przemysłowej poziomu 19-23 proc. Później stopniowo - ewentualnie z kilkumiesięcznymi korektami - dynamika opadała.
Bardzo ważne jest też, że za każdym razem spadek ze szczytów doprowadzał prędzej czy później do recesji w gospodarce. W każdym z trzech przypadków roczne tempo produkcji spadało do poziomu kilku procent poniżej zera.