Sytuacja na giełdach zagranicznych nie sprzyjała dziś wzrostom. Tokijski Nikkei spadł w nocy aż 2,8 proc. DAX otworzył się z tego powodu niemal 50-punktową luką. Mimo to WIG20 otworzył się nieco wyżej piątkowego zamknięcia i przekroczył 3200 pkt już w pierwszej godzinie notowań.
Wzrost indeksu zawdzięczamy niemal wyłącznie KGHM, którego akcje osiągnęły w początkowej fazie sesji nawet 111,5 PLN. Po niewielkiej korekcie, jeszcze kilkakrotnie dotrały do tego poziomu, a zamknięcie wypadło zaledwie 50 gorszy niżej. Tymczasem stopniowo rósł w siłę Orlen, który pokonał opór na niedawnym szczycie - 66,10 zł. Od ceny zamknięcia na poziomie 67 PLN jest już niedaleko do historycznego maksimum - 69,30. Dobrze to i źle. Jeśli dobra koniunktura utrzyma się, to po pokonaniu szczytu nastąpi zapewne przyspieszenie, a jeśli nie, to bliskość szczytu spowoduje cofnięcie się na niższe poziomy cenowe. Dla pełni obrazu trzeba dodać, że dwa giganty bankowe, który nazwy wymawia się niemal tak samo, też nieco wspomogły WIG20. Oba wzrosły po 1,5 proc. Oba mają historyczne szczyty. W przypadku włoskiego Pekao jest dużo niewiadomych co do fuzji z BPH, ale zawsze są jacyś lepiej poinformowani. I bez tej insajderskiej wiedzy wiadomo, że plany fuzji są mniej groźne dla Peako, niż dla BPH. W tym drugim banku nastroje wśród pracowników nie są najlepsze, skoro nie wiadomo, co się stanie z poszczególnymi placówkami.
Tymczasem złotówka nadal rośnie w siłę i fakt ten wydaje się główną przyczyną zakupów ze strony zagranicy. Te z kolei tłumaczą wzrost PKO i TP. Przebicie w dół 3,85 za euro będzie oznaczać umocnienie nawet do 3,75.
Wykres indeksu obrazuje przyspieszenie wzrostu. W tej chwili nie widać jeszcze oznak przegrzania rynku, które wywołałoby zdrową korektę. Obrót na poziomie nieco ponad miliard złotych nie wskazuje na euforię, która natrafiła na znaczną podaż ze strony realizujących zyski. Zobaczmy zatem co przyniesie końcówka kwietnia, bo jak na razie zapowiada się znakomicie. Maj zwykle był słaby. Coraz szybsze pikowanie w górę zakończy się dynamiczną korektą.