Mamy kolejne skutki zamieszania w polityce. Agencja Standard&Poors obniżyła perspektywę ratingu Polski z pozytywnej do stabilnej, argumentując to właśnie niepewnością polityczną. Na razie rynek nie przejął się zbytnio tą informacją. Wczoraj złotówka kontynuowała dwutygodniowy trend wzrostowy względem euro jak i dolara. Przynajmniej po części niepomyślne rozstrzygnięcia w sprawie naszego ratingu zostały zdyskontowane już znacznie wcześniej - w czasie marcowej wyprzedaży złotego.

Z punktu widzenia analizy technicznej rozstrzygnięć można się spodziewać w przypadku kursu USD/PLN. Notowania dolara spadły już niemal do silnego średnioterminowego wsparcia na poziomie serii dołków z września ub.r. i marca (ok. 3,11 zł). Przebicie tej bariery powinno umożliwić spadek kursu amerykańskiej waluty nawet do minimum z marca ub.r. (2,91 zł). Mniej jednoznaczna jest sytuacja euro/złotego. W tym przypadku trwa ruch powrotny do przełamanej jeszcze w marcu długoterminowej linii trendu spadkowego. Obecna sytuacja sugeruje, że w nadchodzących miesiącach można się spodziewać raczej silnych wahań niż zdecydowanego umocnienia naszej waluty.