Jego zdaniem, dalsze wzrosty na warszawskiej giełdzie nie są dobrym prognostykiem dla rynku.
"Obawiam się dalszych wzrostów, ponieważ lepsze dla rynku byłoby lekkie odetchnięcie w postaci niewielkiej korekty" - ocenia Koźlarek.
Makler ocenia, że scenariusz zakładający wzrost indeksu WIG 20 do poziomu nawet 3.400 pkt, może potem oznaczać dość mocny spadek.
"A nagłe spadki są nie do przewidzenia i obawiam się, że przebieg wydarzeń może być gwałtowny" - powiedział makler.
W środę indeks największych spółek WIG 20 zyskał 1,3% do poziomu 3 262,83 pkt. Ogólna wartość obrotów wyniosła 1,79 mld zł. (ISB)