Reklama

Rynek IT z roku na rok ma się coraz lepiej

Po chudych dla sektora nowych technologii latach 2001-2003, kolejne są coraz lepsze. 10-proc. tempo rozwoju branży w 2004 r. (w USD dynamika wyniosła 20 proc.) prawdopodobnie udało się utrzymać również w 2005 r. Prognozy na bieżący rok są równie obiecujące.

Publikacja: 28.04.2006 08:44

Branża informatyczna nie ma powodów do narzekań. Klienci coraz częściej dostrzegają, że bez nowoczesnych rozwiązań nie są w stanie radzić sobie na wymagającym, konkurencyjnym rynku. Dlatego chętniej niż w poprzednich latach, inwestują w sprzęt i rozwiązania informatyczne. Korzystny wpływ na sytuację branży ma również akcesja Polski do Unii Europejskiej. Specjaliści szacują, że dzięki członkostwu w Unii Europejskiej, w nadchodzących latach z funduszy unijnych na rynek będzie wpływać dodatkowo co najmniej kilkaset milionów złotych rocznie.

Polski rynek IT przechodzi powoli w fazę dojrzałości. Oczywiście, nie jest to jeszcze poziom, jaki osiągnęły najbardziej rozwinięte gospodarki światowe. Cały czas największą część rynku stanowi sprzedaż sprzętu komputerowego. W 2003 r. było to 44 proc. W 2005 r. udział miał się zmniejszyć do ok. 40 proc. Motorem wzrostu branży są usługi. W 2003 r. stanowiły 35 proc. rynku. W 2005 r. udział ten, jak mówią prognozy, wzrośnie do 38 proc. Udział trzeciego segmentu rynku - oprogramowania - rośnie, ale bardzo powoli. W ten sposób polski sektor IT upodabnia się pod względem struktury do bardziej dojrzałych rynków, np. niemieckiego lub brytyjskiego. Mimo to, pod względem wydatków na IT, Polska pozostaje daleko w tyle - nie tylko za krajami Europy Zachodniej, ale także za sąsiadami z naszej części kontynentu.

Kolejną konsekwencją rozwoju sektora IT, ale i całej gospodarki, jest rosnące znaczenie firm z sektora MSP jako liczących się klientów - nabywców rozwiązań informatycznych. Do tej pory o wynikach branży IT decydowały duże kontrakty na zintegrowane systemy informatyczne w sektorze telekomunikacyjnym i bankowym. Spore znaczenie mają też aplikacje pisane na zamówienie, które uwzględniają specyfikę polskiego rynku i prawodawstwo.

Liczącym się partnerem i zleceniodawcą staje się administracja publiczna i samorządowa. Polskie urzędy uznawane są za najmniej zinformatyzowane w całej Unii Europejskiej. Dotacje unijne pozwolą w najbliższych latach wyrównać ten dystans. Wieloletnie opóźnienia we wprowadzaniu nowoczesnych technologii do urzędów spowodowały, że administracja musi obecnie w przyspieszonym tempie nadrabiać zaległości. A są one duże. Dlatego do 2008 roku wydatki na IT ze strony budżetu państwa mają sięgnąć nawet 6,6 mld zł.

Beneficjentami środków unijnych będą również przedsiębiorstwa komunalne czy branża energetyczna. W tym segmencie gospodarki inwestycje są wymuszane trwającą konsolidacją oraz rychłym uwolnieniem rynku energii.

Reklama
Reklama

W tej sytuacji spółki informatyczne nie mają powodów do narzekań. Od kilku już lat tempo rozwoju rynku IT w Polsce nie spada poniżej 10 proc. Dynamika (na podstawie oczekiwań specjalistów, bo nie ma jeszcze oficjalnych danych) została utrzymana również w 2005 r. W 2004 r. wartość polskiego rynku IT szacowano na ok. 15,5 mld zł. Jeśli prognozy co do poprzedniego roku sprawdzą się, mógł on wzrosnąć do ponad 17 mld zł. Prognozy na 2006 r. są optymistyczne. Jest szansa, że jego wartość przekroczy 20 mld zł.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama