Branża informatyczna nie ma powodów do narzekań. Klienci coraz częściej dostrzegają, że bez nowoczesnych rozwiązań nie są w stanie radzić sobie na wymagającym, konkurencyjnym rynku. Dlatego chętniej niż w poprzednich latach, inwestują w sprzęt i rozwiązania informatyczne. Korzystny wpływ na sytuację branży ma również akcesja Polski do Unii Europejskiej. Specjaliści szacują, że dzięki członkostwu w Unii Europejskiej, w nadchodzących latach z funduszy unijnych na rynek będzie wpływać dodatkowo co najmniej kilkaset milionów złotych rocznie.
Polski rynek IT przechodzi powoli w fazę dojrzałości. Oczywiście, nie jest to jeszcze poziom, jaki osiągnęły najbardziej rozwinięte gospodarki światowe. Cały czas największą część rynku stanowi sprzedaż sprzętu komputerowego. W 2003 r. było to 44 proc. W 2005 r. udział miał się zmniejszyć do ok. 40 proc. Motorem wzrostu branży są usługi. W 2003 r. stanowiły 35 proc. rynku. W 2005 r. udział ten, jak mówią prognozy, wzrośnie do 38 proc. Udział trzeciego segmentu rynku - oprogramowania - rośnie, ale bardzo powoli. W ten sposób polski sektor IT upodabnia się pod względem struktury do bardziej dojrzałych rynków, np. niemieckiego lub brytyjskiego. Mimo to, pod względem wydatków na IT, Polska pozostaje daleko w tyle - nie tylko za krajami Europy Zachodniej, ale także za sąsiadami z naszej części kontynentu.
Kolejną konsekwencją rozwoju sektora IT, ale i całej gospodarki, jest rosnące znaczenie firm z sektora MSP jako liczących się klientów - nabywców rozwiązań informatycznych. Do tej pory o wynikach branży IT decydowały duże kontrakty na zintegrowane systemy informatyczne w sektorze telekomunikacyjnym i bankowym. Spore znaczenie mają też aplikacje pisane na zamówienie, które uwzględniają specyfikę polskiego rynku i prawodawstwo.
Liczącym się partnerem i zleceniodawcą staje się administracja publiczna i samorządowa. Polskie urzędy uznawane są za najmniej zinformatyzowane w całej Unii Europejskiej. Dotacje unijne pozwolą w najbliższych latach wyrównać ten dystans. Wieloletnie opóźnienia we wprowadzaniu nowoczesnych technologii do urzędów spowodowały, że administracja musi obecnie w przyspieszonym tempie nadrabiać zaległości. A są one duże. Dlatego do 2008 roku wydatki na IT ze strony budżetu państwa mają sięgnąć nawet 6,6 mld zł.
Beneficjentami środków unijnych będą również przedsiębiorstwa komunalne czy branża energetyczna. W tym segmencie gospodarki inwestycje są wymuszane trwającą konsolidacją oraz rychłym uwolnieniem rynku energii.