7,2 proc. podrożały w poniedziałek papiery niemieckiego funduszu bmp. Na koniec dnia kosztowały w Warszawie 10,4 zł, a na giełdzie frankfurckiej 2,64 euro (po 5,2-proc. wzroście).
Skok kursu był reakcją na opublikowany w poniedziałek komunikat, że jedna ze spółek portfelowych funduszu: YOC, do końca półrocza zadebiutuje na niemieckiej giełdzie. Bmp ma 20-proc. pakiet akcji firmy.
Szczegóły oferty (m.in. wielkość) nie zostały ujawnione. YOC potrzebuje pieniędzy na rozwój oraz ekspansję na rynki zagraniczne. Bmp nie wyklucza, że skorzysta z okazji i pozbędzie się części posiadanych akcji. - Nasza decyzja będzie zależeć od popytu, jaki zgłoszą inwestorzy na akcje YOC. Jeśli będzie duży, jesteśmy gotowi pozbyć się części papierów, a być może nawet całego pakietu - powiedziała Corinna Riewe, odpowiedzialna w bmp za relacje inwestorskie. Nie wiadomo, ile mogą być warte akcje YOC pozostające w rękach niemieckiego funduszu. Bmp objął je w grudniu 2000 r., płacąc 2 mln euro.
YOC to jeden z największych dostawców usług w zakresie marketingu mobilnego (zintegrowane rozwiązania marketingowe wykorzystujące telefon komórkowy oraz internet) w Europie. Klientami są m.in. Coca-Cola, Samsung i Nike. Firma bardzo szybko się rozwija. W 2005 r. miała 5,3 mln euro przychodów ze sprzedaży i zysk operacyjny w wysokości 0,6 mln euro. Tylko w pierwszych trzech miesiącach tego roku obroty wyniosły 2,4 mln euro, a zysk operacyjny 0,4 mln euro. Prognozy na br. nie podano.
Na naszym rynku bardzo podobny do YOC profil działalności ma spółka One-2-One. Jej właścicielem jest giełdowy MCI Management. Firma złożyła niedawno prospekt emisyjny do KPWid i pod koniec II kwartału zadebiutuje na warszawskiej giełdzie.