Reklama

Za wcześnie na ocenę funduszy nieruchomości

Pierwszy fundusz nieruchomości pojawił się na naszym rynku półtora roku temu. Od tego czasu działalność rozpoczęły kolejne trzy. W sumie zebrały 888 mln zł

Publikacja: 09.05.2006 11:44

Na razie ani zebrane przez tego rodzaju podmioty środki, ani wypracowywane zyski nie imponują. Przez półtora roku działalności wartość certyfikatu inwestycyjnego funduszu Arki zwiększyła się o 5 proc., w przypadku Skarbca przez rok funkcjonowania - o 2,4 proc. Wycena certyfikatu funduszu BPH podniosła się przez pół roku o 1 proc. Na tym tle na uwagę zasługuje wynik KBC, gdzie przez kwartał wzrost wyniósł 5,1 proc.

Z tych cyfr trudno jednak wyciągać dalej idące wnioski.

Fundusze nieruchomości są z założenia inwestycjami długoterminowymi. Potrzeba pewnego czasu na zbudowanie portfela, który dopiero pozwoli czerpać zyski - zarówno ze wzrostu cen nieruchomości, jak i przynosić będzie dochody z eksploatacji. Arka założyła, że po dwóch latach wypełni portfel przynajmniej w 60 proc., a po trzech latach - w minimum 90 proc.

Zaleta i straszak

Długi horyzont inwestycyjny oraz zamknięta formuła funduszu inwestycyjnego mogą odstraszać, ale z drugiej strony są też zaletą. W takim czasie można spokojnie zaplanować strategię lokowania środków. Jednocześnie brak możliwości wcześniejszego umorzenia certyfikatu zapewnia stabilną strukturę finansowania. Nie ma też konieczności utrzymywania dużej "poduszki płynnościowej" na ewentualne wykupy. Masowe wycofywanie się inwestorów zmuszałoby do szybkiej sprzedaży części nieruchomości, co mogłoby odbywać się po cenie odbiegającej w dół od rynkowej. Traciliby na tym pozostali udziałowcy.

Reklama
Reklama

Co ciekawe, otwarta formuła funduszy nieruchomości znakomicie funkcjonuje w Niemczech. Jednak zgodnie z prawem możliwe jest chwilowe zawieszenie umarzania jednostek udziałowych. Natomiast rolę "stabilizatora" kręgu udziałowców spełnia opłata (zazwyczaj 5 proc.) pobierana przy sprzedaży. W przypadku naszych funduszy również takie obciążenie występuje, ale jego wysokość jest mniejsza (2,5-4 proc.).

Jakich zysków można się spodziewać? Specjaliści szacują, że w skali roku fundusze nieruchomości mają szanse przynieść zarobek rzędu 10-12 proc. rocznie. Te oczekiwania oparte są na dysproporcji między stopami kapitalizacji, czyli relacji rocznego dochodu z nieruchomości do jej ceny w Polsce i Europie. Obecnie wynosi ona u nas ok. 8 proc. W Europie Zachodniej ten wskaźnik kształtuje się na poziomie 5-6,5 proc. Spadek w stronę poziomu notowanego w rozwiniętych krajach Starego Kontynentu będzie zapewne wynikiem wzrostu wartości nieruchomości, a nie obniżania się stawek czynszów. Metr kwadratowy nowoczesnego biurowca jest w Warszawie ponad trzykrotnie tańszy niż w Paryżu i dwukrotnie niż w Berlinie.

Ograniczona płynność

Te szacunki dotyczą głównie transakcji zawieranych na rynku wtórnym. Natomiast większe zyski mogą się wiązać z zaangażowaniem się funduszu w budowę i sprzedaż budynków. Zajmowałaby się tym wydzielona spółka celowa, której działalność zbliżona byłaby do tego, co robią developerzy. Zarabiałaby też podobnie. To oznacza stopy zwrotu rzędu 15-20 proc. w odniesieniu do konkretnego projektu inwestycyjnego. W tym wypadku czas realizacji byłby dłuższy, niż gdy transakcja zawierana jest na rynku wtórnym. Przy wszystkich tych szacunkach należy pamiętać o kosztach działania funduszu, które wpłyną na ostateczny wynik inwestycji. Są one związane z przeprowadzeniem transakcji, wycenami budynków, ekspertyzami, bieżącą eksploatacją.

Zamknięta formuła funduszu nieruchomości w sporym stopniu ogranicza płynność inwestycji. Udziałowcem można stać się w okresie subskrypcji certyfikatów, a przestać nim być w momencie zakończenia działalności funduszu. Wyjątkiem jest podmiot KBC, który będzie wykupywał certyfikaty co kwartał. W międzyczasie można spieniężyć certyfikaty na giełdzie. Tu jednak płynność jest ograniczona, choć handel odbywa się w miarę regularnie. Wyjątkiem jest fundusz KBC, gdzie nie dochodzi do transakcji.Pomocą w ocenie bieżącej wartości certyfikatu są dokonywane cztery razy do roku jego wyceny. Istotnym elementem ryzyka są w przypadku funduszy nieruchomości tzw. koszty nielimitowane (nie istnieją ograniczenia wysokości). Te obciążenia są związane z budową portfela inwestycyjnego.

10-12 proc. - taki poziom zarobków - jak szacują specjaliści - mogą rocznie

Reklama
Reklama

przynieść fundusze nieruchomości

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama