Wniosek do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta o zgodę na kupno Jabłonny amerykański CEDC złożył w styczniu tego roku. Jabłonna, spółka należąca w większości do obecnego posła PO Janusza Palikota, kontroluje nieco ponad 40 proc. kapitału Polmosu Lublin (producenta żołądkowej gorzkiej). Jest też największym akcjonariuszem. Z kolei Central European Distribution Corporation to największy w Polsce dystrybutor alkoholi. Przez spółki zależnej Bols i Polmos Białystok, które nabył w 2005 r., ma też ok. 32 proc. udziałów w produkcji wódki. Mając Jabłonnę CEDC mogłoby stać się dominującym akcjonariuszem również w Polmosie Lublin, trzecim obecnie graczu na rynku.
W tajemnicy i z zaskoczenia
Transakcja kupna udziałów w Jabłonnej i przez to przejęcia kontroli nad pakietem akcji Polmosu Lublin do wczoraj była tajemnicą. CEDC nie badał możliwości kupna, tylko chciał zgody na finalizację przejęcia. Źeby zgłosić wniosek do UOKiK, musiał wcześniej przynajmniej podpisać umowę przedwstępną z właścicielami akcji Jabłonnej. Janusz Palikot nie chciał komentować wydarzeń związanych z przejęciem.
Obserwatorzy rynku nie spodziewali się, że CEDC może w ogóle myśleć o jakiejkolwiek konsolidacji z konkurentem z Lublina. A to dlatego, że firma należąca do Williama Careya, jest obecnie rynkowym liderem. Dalsze przejęcia z jej strony groziłyby zbyt daleko posuniętą monopolizacją.
To zresztą stwierdził UOKiK. W uzasadnieniu Urząd stwierdził, że po przejęciu CEDC mógłby uzyskać zbyt silną pozycję rynkową. Ograniczona byłaby szczególnie konkurencja w segmencie wódek gatunkowych. CEDC ma już w swoim portfolio żubrówkę, a teraz dołączyłby żołądkową gorzką. A to dwie najsilniejsze marki. Zbyt duża koncentracja mogłaby nastąpić też w przypadku hurtowej dystrybucji napojów wysokoprocentowych. Choć w niektórych województwach CEDC ma już i tak nawet 100 proc. rynku.