Praterm może skupować własne akcje - zdecydowali akcjonariusze spółki. Zarząd podczas walnego zgromadzenia akcjonariuszy tłumaczył się z pomysłu buy backu. - To konsekwencja obserwowanego od kilku miesięcy spowolnienia prywatyzacji ciepłowni należących do Skarbu Państwa oraz samorządów. Dodatkowo ceny płacone przez inwestorów w ostatnich prywatyzacjach nawet za spółki o nie najlepszej kondycji finansowej i wymagające sporych nakładów inwestycyjnych, były wysokie - uważa Edward Kowalewski, prezes Pratermu. Zdaniem prezesa, jeżeli okaże się jednak, że spółka zrobi lepszy interes kupując kolejną firmę ciepłowniczą, to zrezygnuje z wykupu.
Na program wykupu akcji spółka będzie mogła przeznaczyć maksymalnie cały ubiegłoroczny jednostkowy zysk netto, czyli 10,8 milionów złotych. Jeśli podjęta zostanie ostateczna decyzja o buy back-u, to operacja będzie prowadzona na zasadach rynkowych. Maksymalny czas jej trwania określony został na 12 miesięcy. Spółka nie będzie mogła kupić na sesji więcej akcji niż 25 proc. średniego wolumenu z ostatnich 20 dni.
W skład grupy kapitałowej Pratermu wchodzi, oprócz giełdowej spółki, 12 firm dostarczających ciepło w 18 miastach.