- Około 60 proc. aktów prawnych przyjmowanych w Polsce to nowelizacje tego, co zrobiliśmy wcześniej. Odsetek ten jest gigantyczny i przekracza wszystkie wskaźniki europejskie - mówi minister gospodarki Piotr Woźniak.
Po analizie aktów prawnych wprowadzanych w ostatnich latach okazuje się, że tylko w 10 proc. z nich podawane są koszty, które muszą ponieść przedsiębiorcy, aby dostosować się do nowych przepisów. Teraz firmy muszą zapłacić rocznie około 10 mld złotych, aby spełnić nakładane prawem obowiązki. Dlatego za miesiąc resort gospodarki chce przedstawić rządowi nowy system stanowienia prawa.
- Obecnie do każdego nowego aktu prawnego robiona jest ocena skutków regulacji, również finansowa, ale wyniki są mizerne. Analizy są robione w sposób pobieżny i ciężko je między sobą porównać - twierdzi minister P. Woźniak.
Powstanie system pomiaru kosztów administracyjnych ponoszonych przez przedsiębiorców. Pod każdym aktem prawnym będzie się znajdować informacja, jakie obciążenie dla firm stanowi. Dzięki przyjęciu holenderskiego modelu kosztów, możliwe będzie porównanie uciążliwości polskich przepisów z podobnymi regulacjami obowiązującymi w UE. Ministerstwo gospodarki chce zredukować koszty administracyjne w Polsce o ok. 25 proc.
- Zabieramy się za regulacje, które są najbardziej dokuczliwe dla przedsiębiorców - Chcemy naprawić obowiązujące prawo - stwierdza. Podczas prac zespół ds. nowoczesnych regulacji gospodarczych posłuży się listą ponad 150 usterek w polskich przepisach, które zostały zgłoszone przez środowiska biznesowe.