Temat bliższej współpracy giełd z Warszawy, Pragi, Budapesztu i Wiednia powraca regularnie. Nową okazję do dyskusji stworzyły obchody piętnastolecia istnienia naszej GPW. Zasadnicze pytanie brzmi: czy korzystniej będzie działać jako samodzielny organizm czy też integracja da impuls do dalszego rozwoju?
Co z tego będzie?
- Giełdy w naszym regionie muszą bardzo ostrożnie rozważyć, czy konsolidacja im się opłaci. Trzeba jasno postawić pytanie, co chcemy poprzez nią osiągnąć - stwierdził prezes praskiej giełdy Petr Koblic na konferencji zorganizowanej z okazji piętnastolecia GPW. Uważa, że jeżeli celem jest maksymalizacja zysku, to możliwe, że jest to dobre rozwiązanie. - Na wspólnej platformie obrotu można sporo zaoszczędzić. Koszt zakupu rozłożyłby się na parę podmiotów - dodał.
Prezes Federacji Europejskich Giełd Papierów Wartościowych i jednocześnie szef włoskiego parkietu Massimo Capuano uważa, że jeżeli jedyną potencjalną korzyścią z połączenia parkietów są niższe koszty jednostkowe, to nie jest to wystarczający argument przemawiający za konsolidacją. - Najważniejsza jest zdolność do pozyskiwania nowych spółek - twierdzi Capuano.
Najważniejsze dobro spółek