Reklama

Wielka internetowa wojna o grube miliardy dolarów

Spółki internetowe przeżywają renesans. Na rynku robi się jednak bardzo gorąco, a batalia o każdego użytkownika sieci będzie bardzo zacięta

Publikacja: 15.05.2006 10:46

W walce o rosnący rynek ogłoszeń internetowych liczy się obecnie pięć wielkich firm: Google, Yahoo!, należący do Microsoftu MSN, AOL (własność Time Warner) oraz Ask.com. Według Interactive Advertising Bureau i PricewaterhouseCoopers, w ubiegłym roku rynek ogłoszeń online wart był w USA 12,5 mld USD. Sanjay Ayer, analityk Morningstar, przewiduje, że do końca dekady reklamowy tort wzrośnie do 30-50 mld USD.

Szanse poszczególnych spółek na wyszarpnięcie największego kawałka na pewno nie są równe.

Liderem jest Google

W najbardziej uprzywilejowanej pozycji do objęcia absolutnego prymatu znajduje się obecnie Google. To jedyny z wielkich internetowych graczy, który wyraźnie zwiększa udział w rynku. Według comScore Networks, w marcu 42,7 procent wszystkich wyszukań w internecie dokonano za pośrednictwem Google. To o 6 pkt proc. więcej niż rok wcześniej.

Firma rzeczywiście dysponuje najlepszymi rozwiązaniami technologicznymi i wciąż rozszerza ofertę sieciowych poszukiwań. Osiąga też - co dla inwestorów najważniejsze - świetne wyniki finansowe.

Reklama
Reklama

Na drugi kwartał br. Wall Street przewiduje wzrost zysku Google o 62 proc. w porównaniu z ub.r., przy sprzedaży wyższej o 85 proc. Na dłuższą metę, mimo prób rozszerzania oferty, Google może zaszkodzić zależność od przychodów z ogłoszeń związanych z przeszukiwaniem sieci. - Nie wierzę, aby Google zdobyło dominującą pozycję na rynku - uważa Ayer.

Yahoo! daje kosza MSN

Największe szanse na dopadnięcie Google ma dziś Yahoo!. Są one jednak iluzoryczne, bo firma zamiast zyskiwać, traci udział w rynku (z 30,6 proc. do 28 proc. marzec do marca).

Jednak poprawa rozwiązań technologicznych oraz silna obecność w innych segmentach internetu niż wyszukiwarki mogą dać spółce silną pozycję wyjściową do ataku na młodszego rywala.

Yahoo! najprawdopodobniej nie przedłuży umowy o współpracy z Microsoftem, bo obu stronom przestało się to opłacać. Serwis MSN pracuje nad własną wyszukiwarką internetowych ogłoszeń, a Bill Gates i jego współpracownicy postawili sobie za punkt honoru umocnienie się na rynku reklam online. Jednak MSN wciąż pozostaje dalekim, trzecim graczem na rynku, i to w dodatku tracącym dystans (spadek z 16,5 proc. do 13,2 proc. marzec do marca) do rywali. Na dodatek wyniki finansowe MSN są fatalne. W ostatnim kwartale finansowym sprzedaż ogłoszeń online obniżyła się o 3,4 proc., a MSN raportował stratę w wysokości 26 mln USD.

Nie oznacza to jednak spisania MSN na straty. Microsoft dysponuje aż 34 mld USD rezerwy gotówkowej i właśnie uruchomił własny serwis ogłoszeń online. Spółka nie ukrywa, że ten rok zostanie przeznaczony na inwestycje w MSN. Doświadczenie jednak dowodzi, że nie zawsze Microsoft potrafił doganiać konkurentów, posługując się wyłącznie pieniędzmi.

Reklama
Reklama

AOL i Ask.com gonią

Mniejszym graczem zgłaszającym pretensje do tortu ogłoszeń online jest AOL. Dzięki poprawie koniunktury i popytowi na tradycyjne ogłoszenia internetowe należący do Time Warner serwis potrafił zwiększyć w pierwszym kwartale dochody z reklamy o 26 procent. W rękach AOL znajduje się obecnie zaledwie 7,6 proc. przychodów z przeszukiwania sieci. Jednak strategiczny sojusz z Google, które zainwestowało w 5 proc. akcji AOL, może znacznie poprawić te wyniki. AOL jest drugim pod względem popularności megaportalem internetowym i ustępuje tylko Yahoo!. Jednak serwis musi sobie poradzić ze spadającą liczbą subskrybentów, płacących AOL za dostęp do sieci.

Ask.com kontroluje zaledwie 6 proc. rynku wyszukiwarek, ale może stać się czarnym koniem sieci, dzięki nowym rozwiązaniom technologicznym. Jednak wzrost popularności jest przede wszystkim wynikiem kosztownej kampanii marketingowej. Mimo wzrostu sprzedaży o 9 procent w ostatnim kwartale spółka przyniosła 6,4 mln USD straty. Dla kogo prymat

Najbliższe kilkanaście miesięcy może zadecydować, kto obejmie prymat na rynku internetowych ogłoszeń. Większość analityków uważa, że będziemy świadkami ostrej konkurencji, a ekspansja Google zostanie nieco przyhamowana. Technologia rozwija się tak szybko, że już wkrótce mogą pojawić się nowe rozwiązania, które zepchną obecnych graczy na drugi plan.

Nowy Jork

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama