Dziś spotyka się prezydium Trójstronnej Komisji do spraw Społeczno-Gospodarczych, aby omówić kwestie związane z tzw. nową umową społeczną. Dokument będzie zawierać m.in. strategię tworzenia nowych miejsc pracy i ochrony praw pracowników.
Umowa społeczna będzie pretekstem do dyskusji o podwyżkach. Do 20 maja Komisja ma przekazać do rządu propozycję wzrostu płac przy projektowaniu budżetu. W ustawie na 2006 r. rząd nie uwzględnił postulatów związkowców, ustalając, że pensje budżetówki zwiększą się o 1,5 proc.
Tym razem pracownicy mają większe oczekiwania. - Liczymy na to, że zostanie dochowana zasada z Paktu o Przedsiębiorstwie - mówi Stefan Kubowicz, przewodniczący Zespołu Budżetu, Wynagrodzeń i Świadczeń Socjalnych, szef Sekcji Krajowej Oświaty i Wychowania NSZZ Solidarność. Podpisany jeszcze w 1993 r. Pakt zakłada, że wzrost płac powinien nadążać za sumą wskaźnika inflacji i połowy wskaźnika wzrostu PKB. Przy prognozowanych przez Ministerstwo Finansów inflacji i PKB na 2007 r. wynagrodzenia musiałyby więc rosnąć o 4,2 proc. Nie wiadomo jednak, czy taki współczynnik zadowoli związki zawodowe. - Słyszymy, że lekarze mają dostać 30-proc. podwyżki. Mamy sygnały, że pracownicy oświaty i pomocy społecznej także oczekują, że zostaną docenieni - mówi S. Kubowicz.
Jeżeli strony Komisji nie dojdą do porozumienia, rząd otrzyma oddzielne wskaźniki od pracowników i pracodawców. Własny wskaęnik rząd ma przedstawić do 15 czerwca.