Belgijski inwestor zapowiedział, że do końca tego roku zmniejszy zaangażowanie w Kredyt Banku z 85,53 proc. do wymaganych przez nadzór bankowy 75 proc. Nadzór musi wydać zgodę na sposób przeprowadzenia tej operacji. Jednym z jej celów powinno być zwiększenie płynności akcji.
Chętni by się znaleźli
- Belgowie powinni skorzystać z dobrej koniunktury i jak najszybciej wypełnić zobowiązania - radzi Dariusz Nawrot z BM BPH. - Tym bardziej że zbiera się kolejka chętnych spó-łek do wejścia na giełdę - dodaje.
Zdaniem Marcina Jabłczyńskiego z CA IB Securities, nie ma co niepotrzebnie przedłużać stanu niepewności związanego z "wiszącą" nad rynkiem ofertą. Dodatkowo, dużo wyższy free float niż obecnie wyszedłby spółce na dobre. Prawdopodobnie, jak w przypadku takiej oferty ING BSK przed rokiem, sprzedaż akcji spotkałaby się z zainteresowaniem głównie krajowych dużych inwestorów.
- Zmniejszenie zaangażowania wcale nie musi się odbyć poprzez ofertę - dowiedzieliśmy się nieoficjalnie. Możliwe, że KBC będzie chciał zyskać na czasie, licząc, że po restrukturyzacji Kredyt Bank będzie zyskiwał na wartości. - Badamy, jakie są możliwości wypełnienia wymogu nadzoru - powiedziała wczoraj Reutersowi Viviane Huybrecht, rzeczniczka KBC.