Najbardziej pozytywnym wydarzeniem w branży jest wzrost przychodów ze sprzedaży do rekordowego poziomu 19,5 mld zł. Zdecydowanie mniej optymistycznie wygląda natomiast stagnacja zysków.
Przez cały ubiegły rok przychody branży telekomunikacyjnej praktycznie stały w miejscu (na poziomie ok. 19,3 mld zł). Chociaż wzrost sprzedaży w ostatnim kwartale nie wygląda zbyt efektownie (0,8 proc.), wystarczył, by znalazła siź ona na rekordowym poziomie 19,5 mld zł. To oznacza, że także branża telekomunikacyjna zaczźła wreszcie korzystać na przyspieszeniu w gospodarce. Droga do niewielkiego wzrostu zysków stanźła otworem.
Decydujący wpływ na zsumowane dane ma Telekomunikacja Polska, której przychody stanowią wciąż blisko 95 proc. przychodów wszystkich giełdowych spółek z sektora. W ubiegłym kwartale sprzedaż TP wzrosła o 0,7 proc. Wyniki byłego monopolisty stopniowo siź poprawiają. Jeszcze w ubiegłym roku wydawało siź, że nic nie jest w stanie powstrzymać stopniowego spadku sprzedaży TP.
Gdyby w podsumowaniu nie uwzglźdnić w ogóle wyników TP, okazałoby siź, że - co prawda - wzrost sprzedaży był szybszy (o 3,7 proc.), jednak zyski - zamiast wzrosnąć - zmalały (operacyjny o 5,2 proc., a netto o 12,2 proc.). Cieniem na osiągniźciach branży położyły siź rozczarowujące wyniki Netii. Jej zysk netto stopniał prawie o 8 mln zł, czyli 24,1 proc. Słaba kondycja tej spółki jest coraz bardziej zaskakująca.
Wiźksze niż Netia zyski w ostatnich czterech kwartałach wypracował MNI - 32,4 mln zł. Tymczasem pod wzglźdem przychodów (106,4 mln zł) firma ta jest ponad 8 razy mniejsza niż Netia. Najwiźkszą dynamiką może pochwalić siź jedna z mniejszych firm telekomunikacyjnych - MediaTel. Spółka pozyskuje coraz wiźcej klientów i wygląda na to, że wreszcie wyszła ze strat, jakie nźkały ją przez wiźkszość ubiegłego roku.