Od czterech kwartałów branża budowlana balansuje na granicy rentowności. Mimo pewnej poprawy w ubiegłym kwartale, oczekiwane od dawna profity, związane z ożywieniem w gospodarce, widać jedynie w wynikach części spółek.
O tym, że tempo poprawy wyników w branży jest mało zadowalające - świadczy przykład Budimeksu - największego gracza na rynku budowlanym. Na pierwszy rzut oka wzrost zysku netto o 37,3 proc. może robić wrażenie. Taka dynamika wynika jednak głównie z niskiej bazy. Wystarczy stwierdzić, że rentowność sprzedaży Budimeksu wynosi zaledwie 0,1 proc. (spółka jest na granicy zyskowności).
Z drugiej strony niektóre spółki zaczynają generować całkiem przyzwoite zyski. Należą do nich Elektrobudowa, PBG, Polimex Mostostal Siedlce czy też Polnord.
Na ogólnych wynikach ciążą wielomilionowe straty Hydrobudowy Śląsk (strata netto na poziomie 97,5 mln zł), jednak jest to dość szczególny przypadek (spółka musiała w IV kw. ubiegłego roku utworzyć gigantyczne rezerwy w związku z przejęciem przez PBG). Gdyby nie uwzględniać w podsumowaniu wyników Hydrobudowy, zysk netto branży wyniósłby 99,6 mln zł, co dałoby rentowność sprzedaży w wysokości 1,1 proc. i marżę operacyjną na poziomie 2,2 proc.
24 spółki w zestawieniu