Solaris Bus & Coach sprzedała Zakładom Komunikacji Miejskiej w Gdańsku 33 autobusy za 28,5 mln zł. Do końca roku spółka zamierza sprzedać w kraju jeszcze 60 pojazdów. Jak twierdzi Krzysztof Olszewski, prezes firmy, to zaledwie niewielka część całego portfela zamówień na ten rok. - W sumie planujemy sprzedaż 720 pojazdów, z czego ponad 85 proc. do odbiorców zagranicznych - mówi K. Olszewski.
Zarząd spółki nie chce na razie prognozować, jakie zyski firma wypracuje w tym roku. Ubiegły zamknęła przychodami na poziomie 659 mln zł i zyskiem netto w wysokości 30 mln zł. Dla porównania, 2004 rok to przychody wynoszące 460 mln zł, a zyski 15 mln zł.
- Sprzedajemy przede wszystkim kontrahentom zagranicznym. Kontrakty te rozliczamy głównie w euro, dlatego trudno dzisiaj przewidywać, ile zarobimy. Zależy to w głównej mierze od kursu. Na szczęście spora część zakupów komponentów do produkcji autobusów też rozliczana jest we wspólnej walucie. To do pewnego stopnia rekompensuje nam wahania kursowe - twierdzi prezes Olszewski.
Firma, która na początku tego roku wycofała się z planów giełdowych, we wrześniu na targach samochodów użytkowych IAA w Hanowerze zaprezentuje autobus miejski o napędzie hybrydowym. Pojazd ma być wyposażony w dwa silniki: tradycyjnie używany w autobusach silnik Diesla oraz alternatywny silnik elektryczny.
- Będziemy pierwszym seryjnym europejskim producentem tego typu pojazdów - informuje prezes Solarisa. Są już podobno pierwsi zagraniczni kontrahenci, zainteresowani zakupem nowych ekologicznych autobusów. Na polskich klientów trzeba będzie jeszcze poczekać. Prawo o zamówieniach publicznych wyklucza rozpisanie przetargu na towar, który nie ma jeszcze specyfikacji technicznej. Problem z zakupami pojazdów hybrydowych przez krajowe zakłady komunikacji miejskiej może być jeszcze jeden - cena. Hybrydowy 18-metrowy Solaris ma kosztować 500 tysięcy euro.