Reklama

Klienci funduszy mogą bronić swoich praw

Towarzystwa muszą informować uczestników o ryzyku w przystźpnej, zrozumiałej formie

Publikacja: 29.05.2006 11:30

Prawa uczestników funduszy są szczegółowo określone w prospektach informacyjnych. W przypadku ich naruszenia, inwestorzy powinni składać reklamacje. Jeżeli nie odniosą zamierzonego skutku, mogą poskarżyć się do KPWiG. W ostateczności pozostaje droga sądowa.

Prawa uczestników funduszy można podzielić na dwie podstawowe grupy: majątkowe oraz prawo do informacji. Pierwsze z nich to przede wszystkim: prawo do nabycia (umorzenia) jednostek uczestnictwa, konwersji czy ustanowienia blokady jednostek oraz zastawu na nich, otworzenia rejestru indywidualnego czy wspólnego dla małżonków, udziału w programach systematycznego oszczędzania, zwolnienia z opłaty manipulacyjnej albo jej zmniejszenia, otrzymania potwierdzenia zakupu albo umorzenia jednostek, czy też składania reklamacji związanych z uczestnictwem w funduszu. Do drugiej grupy można z kolei zaliczyć: prawo do otrzymania bezpłatnie skrótu prospektu informacyjnego u dystrybutora w chwili nabywania jednostek, prawo do doręczenia na żądanie rocznego i półrocznego sprawozdania finansowego funduszu oraz aktualnego prospektu informacyjnego, a także informacji o limitach inwestycyjnych czy sposobie zarządzania ryzykiem inwestycyjnym.

Prawa te mają charakter ogólny, a szczegóły dotyczące ich wykonywania inwestor może znaleźć w prospekcie informacyjnym. Są tam zawarte np. precyzyjne informacje dotyczące terminu realizacji zleceń nabycia czy umorzenia jednostek, rodzajów i wysokości opłat pobieranych od uczestników, sposobu publikacji wyceny jednostek uczestnictwa, polityki inwestycyjnej czy terminu odpowiedzi na reklamacje składane przez uczestników.

Co w portfelu?

Informacje o tym, w co zamierza inwestować fundusz, znajdują się w jego statucie, a także w prospekcie informacyjnym i skrócie prospektu informacyjnego. Nie są to informacje zbyt szczegółowe, ale pozwalają ocenić, jakie są ogólne założenia polityki inwestycyjnej. Dosyć ograniczone jest jednak prawo uczestników do informacji o tym, w co konkretnie zostały zainwestowane ich pieniądze. Fundusze otwarte tylko dwa razy do roku, w sprawozdaniach finansowych, podają zestawienie lokat. Na dodatek, informacje te publikowane są z dużym opóźnieniem: sprawozdania roczne w terminie czterech miesięcy od zakończenia roku, a półroczne w terminie dwóch miesięcy od zakończenia półrocza. Do tego czasu liczba posiadanych papierów wartościowych, np. akcji spółek giełdowych, może się znacząco zmienić.

Reklama
Reklama

Dodatkowym źródłem informacji o bieżących inwestycjach mogą być komunikaty publikowane przez spółki publiczne w przypadku przekroczenia przez akcjonariuszy, w tym fundusze inwestycyjne, określonego udziału w spółce (5, 10, 20, 25, 33, 50 lub 75 proc.). Nie każdy inwestor potrafi jednak dotrzeć do takich komunikatów.

Nieco większy dostęp do informacji o aktualnym składzie portfela mogą mieć uczestnicy funduszy specjalistycznych otwartych. Mogą w nich działać tzw. rady inwestorów, które mogą mieć wgląd w bieżącą politykę inwestycyjną. W jeszcze lepszej sytuacji są uczestnicy funduszy zamkniętych, będących emitentami publicznych certyfikatów inwestycyjnych. Po pierwsze częściej, bo co kwartał, publikują one sprawozdania finansowe. Po drugie, mogą w nich działać rady inwestorów (mają uprawnienia kontrolne). W funduszach zamkniętych mogą także działać zgromadzenia inwestorów, które zależnie od postanowień statutu, mogą mieć pewien dostęp do informacji o decyzjach inwestycyjnych (statut może np. przyznać zgromadzeniu prawo wyrażania zgody na decyzje inwestycyjne, jeżeli wartość lokaty przekracza 15 proc. aktywów funduszu)

Inwestorzy często skarżą się na brak informacji o ważnych sprawach dotyczących funduszu, np. zmianie polityki inwestycyjnej czy likwidacji funduszu. Jeżeli towarzystwo zmienia statut funduszu ma co prawda obowiązek poinformować o tym uczestników, ale nie musi kontaktować się z każdym z nich indywidualnie (np. listownie). W zależności od tego, czego dotyczy zmiana statutu komunikaty publikowane są towarzystw albo w dziennikach ogólnopolskich (w statucie musi być wskazany sposób ogłaszania jego zmian; najczęstszą formą jest zamieszczanie takich informacji na stronie internetowej; w niektórych przypadkach ogłoszenia muszą jednak obowiązkowo ukazać się w dzienniku o zasięgu ogólnopolskim, np. w przypadku połączenia czy likwidacji funduszu).

Sprawa jest o tyle ważna, że brak wiedzy np. o likwidacji lub połączeniu funduszy ma dla uczestnika poważne konsekwencje. W trakcie połączenia, jak również od momentu otwarcia likwidacji, zostaje bowiem wstrzymane zbywanie i odkupywanie jednostek uczestnictwa. Inwestor, który wcześniej nie złoży odpowiedniego zlecenia, musi czekać kilka tygodni na możliwość dysponowania jednostkami uczestnictwa w funduszu przejmowanym lub wypłacenia pieniędzy z funduszu w trakcie likwidacji. Wśród informacji, które dla uczestnika są istotne, a mogą być opublikowane na stronie internetowej, obok zmiany polityki inwestycyjnej, można jeszcze wymienić np. zmianę opłat manipulacyjnych czy kosztów zarządzania.

Gdzie składać reklamacje

Inwestor, który uważa, że jego prawa zostały naruszone powinien złożyć reklamację. Jeżeli kupił jednostki uczestnictwa w banku, tam powinien wystąpić z zażaleniem. Jeżeli korzystał z usług innego dystrybutora, np. biura maklerskiego, najlepiej zrobi skarżąc się bezpośrednio w TFI. Reklamacja w towarzystwie będzie też najlepszym rozwiązaniem, jeżeli zarzuty inwestora dotyczą spraw, za które odpowiadają inne podmioty z którymi TFI współpracuje, np. agent transferowy (przykładowo, jeżeli zlecenie zostało zrealizowane z opóźnieniem). Nieterminowa realizacja zleceń to jeden z najczęstszych tematów skarg składanych przez inwestorów w 2005 r. Na odpowiedź na reklamację z reguły czeka się do miesiąca, ale zdarzają się też krótsze terminy, np. dwa tygodnie.

Reklama
Reklama

Jeżeli inwestor ma roszczenia wobec TFI, a towarzystwo nie wychodzi mu naprzeciw, może również poskarżyć się w banku - depozytariuszu. Wielu klientów TFI nie wie, że obowiązkiem depozytariusza, oprócz przechowywania aktywów funduszu, jest obrona praw uczestników. Nie ma oczywiście gwarancji, że depozytariusz wystąpi na drogę sądową, ale może zdecydować się na podjęcie innych działań, które usatysfakcjonują inwestora. KPWIG nałożyła już kilka kar na instytucje świadczące usługi depozytowe, co mogło je zmobilizować do większej dbałości o interes uczestników.

Jeżeli reklamacje składane w TFI czy u depozytariusza nie przynoszą rezultatów, uczestnik może też wysłać skargę do Komisji Papierów Wartościowych i Giełd. Ta nie może co prawda nakazać towarzystwu określonego rozwiązania sporu z klientem (np. wypłaty odszkodowania), ale może podjąć kroki nadzorcze wobec TFI (np. przeprowadzić kontrolę i zbadać problem wskazany przez inwestora). Skargi od uczestników funduszy są dla KPWiG źródłem informacji o nieprawidłowościach w TFI. Mogą skutkować nie tylko kontrolą, ale i nałożeniem kary na towarzystwo, chociaż nie rozwiązuje to sporu między uczestnikiem a TFI.

Uczestnicy często skarżą się np. na jakość obsługi w bankach, biurach maklerskich, u pośredników finansowych czy w samych TFI. Chodzi zarówno o dostęp do informacji o funduszach, a z drugiej - o kompetencje pracowników. KPWiG nakładała już kary na dystrybutorów np. za brak aktualnych sprawozdań finansowych funduszy w punktach obsługi klienta. Warto też pamiętać, że towarzystwo ma obowiązek udzielić uczestnikowi informacji o limitach inwestycyjnych funduszu oraz ryzyku, jakie podejmuje dany fundusz.

Nieuzasadnione skargi uczestników

Większość reklamacji, czy skarg składanych w KPWiG na działalność funduszy niestety jest nieuzasadniona (ok. 80-90 proc.). Dotyczy to w szczególności zastrzeżeń do wyników osiąganych przez zarządzających. Nadzorca może zbadać, czy inwestycje były zgodne ze strategią funduszu oraz limitami określonymi w ustawie. Jeżeli jednak nie dopatrzy się naruszenia prawa, nie może TFI ukarać, np. za niewłaściwy dobór spKPWiG może też sprawdzić, czy uczestnik nie został wprowadzony w błąd przez nieuczciwą reklamę. Chodzi o sytuacje, w których TFI manipuluje okresami, za które podaje wyniki funduszu, czy też nie zamieści informacji, że historyczne stopy zwrotu nie są gwarancją osiągnięcia podobnych w przyszłości. Jeżeli nie ma takich zarzutów, KPWiG nie może pomóc inwestorowi niezadowolonemu z wyników.

Nieuzasadnione mogą być też skargi dotyczące np. terminu realizacji zleceń nabycia czy umorzenia jednostek. Zdarza się, że uczestnik przyzwyczai się do standardu obsługi (np. realizacja zlecenia w ciągu dwóch dni) i skarży się natychmiast, gdy on się pogorszy. W przypadku, gdy termin realizacji, jest co prawda dłuższy, ale ciągle zgodny z prospektem, raczej nie może liczyć na rekompensatę.

Reklama
Reklama

Materiał powstał po konsultacji

z Martą Kłosińską, radcą przewodniczącego KPWiG

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama