Zgodnie z naszymi wcześniejszymi informacjami Sovereign Capital, fundusz będący jednym z wierzycieli kaliskiej Helleny, zaproponował razem z giełdowym Hoopem współpracę pozostałym wierzycielom. Ma ona dotyczyć ratowania majątku firmy. Producent oranżady, działający w upadłości, ma długi sięgające 120 mln zł. Wycena przedsiębiorstwa dokonana przez biegłych sądowych mówi o prawie 200 mln zł, jednak zdaniem Sovereign Capital jest mocno zawyżona. Zdaniem inicjatorów współpracy, w ciągu roku od ogłoszenia upadłości Helleny jej majątek stracił bardzo na wartości. Dotyczy to w szczególności znaku towarowego "Hellena", który był wcześniej wyceniany na ok. 70 mln zł. Dość powiedzieć, że w przerwanym ostatnio przetargu na kupno firmy najwyższa oferta sięgała 33 mln zł. Według naszych informacji złożył ją właśnie Hoop.
Sovereign Capital twierdzi, że mimo iż zarządca sądowy Małgorzata Duleba nie udostępnia żadnych informacji na temat firmy, na podstawie badań rynkowych można stwierdzić, że udział w rynku towarów Helleny sukcesywnie maleje. Przed upadłością był szacowany na ok. 7 proc. Spostrzeżenia te potwierdza jeden z przedstawicieli rady wierzycieli, Leszek Pilarczyk. - Wartość majątku na pewno jest mniejsza niż rok temu, choć trudno ją oszacować, bo brak wiarygodnych informacji od zarządcy - twierdzi.
W czwartek ma się odbyć nieformalne spotkanie wszystkich zainteresowanych. Na nim Hoop i Sovereign Capital zaproponują nowe rozwiązanie układowe. Chcą, aby wierzyciele wystąpili do sądu o zwołanie zgromadzenia wierzycieli, które by głosowało nad tymi propozycjami, a także nad powołaniem nowego zarządcy. Tłumaczą, że M. Duleba dopuściła do poważnego zadłużenia firmy Grupa 777 wobec Helleny. Grupa 777 to kolejna spółka właściciela Helleny Zenona Sroczyńskiego. Przejęła produkcję i sprzedaż pod marką Helleny.
Zanim doszłoby do nowego układu, Hoop i Sovereign proponują, by zawiesić działalność gospodarczą Helleny i wydzierżawić znak towarowy lub całe przedsiębiorstwo. Później dzierżawca miałby prawo pierwokupu. Oczywiście, chźtnym jest Hoop. Jednak Marek Jutkiewicz, wiceprezes giełdowej spółki uważa, że propozycja dzierżawy to tylko scenariusz alternatywny. Liczy, że wierzycieli i sąd uda się szybko przekonać do nowego układu. Wówczas zapewne Hoop przejąłby majątek Helleny i spłacał jej długi. - Wierzyciele nie mają alternatywy. Jeżeli szybko nie znajdzie się nabywca, niedługo majątku nie starczy na pokrycie kosztów upadłości - mówi M. Jutkiewicz.