Reklama

Fundusze emerytalne nie zarabiają za granicą

Fundusze emerytalne nie wykorzystują możliwości inwestowania za granicą, ponieważ mają zbyt małe limity na zaangażowanie poza Polską. Okazuje siź także, że przepisy dotyczące polskich akcji są za ostre

Publikacja: 31.05.2006 08:13

OFE mają prawo lokować do 5 proc. powierzonych im aktywów zagranicą. Zdaniem zarządzających, byłby to dobry sposób na zróżnicowanie portfela inwestycyjnego.

Sposób na dywersyfikacjź

- Dobrze, także z punktu widzenia klientów, byłoby zdywersyfikować inwestycje, np. lokując czźść aktywów w Stanach Zjednoczonych, których gospodarka jest znacznie mniej podatna na wstrząsy niż polska - mówi Grzegorz Zatryb, wiceprezes PTE Skarbiec - Emerytura. - Z drugiej strony przy podobnym ryzyku można poszukać wyższej stopy zwrotu, inwestując w regionie Europy Środkowowschodniej. Choćby w krajach, które aspirują do wejścia do Unii Europejskiej, np. Rumunii albo Bułgarii.

Wiźksze OFE, którym znajomość warunków rynkowych mogą zapewnić spółki matki, nie są zbyt aktywne poza Polską. Zarządzający tłumaczą to wysokimi prowizjami od transakcji i opłatami związanymi z przechowywaniem aktywów. Wielu zarządzających funduszami emerytalnymi przyznaje, że limity zagraniczne powinny być podwyższone albo całkowicie zniesione. - Limity nie powinny dotyczyć przynajmniej krajów Unii Europejskiej - uważa Grzegorz Zatryb. - A jeśli miałyby obowiązywać jakiekolwiek, to np. określające najniższy, załóżmy 20-proc. poziom inwestycji.

Rafał Markiewicz, dyrektor departamentu inwestycji PTE Generali, uważa, że choć na razie limity nie są przeszkodą dla efektywnego pomnażania środków OFE, to w przypadku zagranicznych należałoby szybko podjąć decyzję o możliwości ich zwiększenia.

Reklama
Reklama

Przekraczają granice

Zarządzający mówią o konieczności weryfikacji limitów i dostosowania ich do warunków rozwijającego się rynku.

- Wiele limitów jest bardzo szczegółowych - jakby były wzięte z książki kucharskiej - mówi Piotr Szczepiórkowski, prezes PTE CU. - Na dojrzałych rynkach podejście jest inne - ważniejszy jest poziom ryzyka, jaki może zaakceptować zarządzający.

Precyzyjnie określone ograniczenia sprawiają, że prawie codziennie OFE informują o naruszeniu dopuszczalnych limitów. Najczęściej dotyczą przekroczenia 5 proc. wartości aktywów ulokowanych w papierach wartościowych emitowanych przez jeden podmiot. - Jeśli fundusz ma np. 4,9 proc. aktywów w papierach PKN Orlen, a cena akcji spółki wzrasta szybciej niż wartość pozostałych aktywów, to limit nieumyślnie zostaje przekroczony - wyjaśnia Piotr Szczepiórkowski.

Codzienne informacje

Przy dużych wzrostach indeksów zdarza się to częściej. Naruszenie przepisów może spowodować duży przelew z ZUS-u, bo fundusze muszą mieć zainwestowane 95 proc. środków klientów. OFE mają pół roku na dostosowanie się do odpowiednich limitów, ale informować o ich naruszeniu muszą natychmiast.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama