Przedstawiciele związków zawodowych żądają dodatkowych pieniędzy dla górników, Miałyby one pochodzić z zysków wypracowanych przez kopalnie w 2005 r. Jak powiedział premier Kazimierz Marcinkiewicz, górnicy mogą liczyć w tej sprawie na poparcie rządu.
Spadną inwestycje?
Dodatkowe pieniądze, których żądają górnicy, mogą przyczynić się do zahamowania inwestycji w górnictwie i pogorszenia sytuacji kopalń. Jak mówi Mirosław Kwiatkowski z kopalni Budryk, konieczność dzielenia się zyskiem z górnikami może spowodować w przyszłości brak środków na inne ważne cele. - Nasz zysk w 2005 r. wyniósł 5,45 mln zł. Wszystkie pieniądze zostały przekazane na kapitał rezerwowy, który ma służyć finansowaniu inwestycji - mówi Kwiatkowski. - Pieniądze dla górników oznaczają wyższe koszty. Jeśli spełnią się prognozy ekspertów i nadal spadać będą ceny węgla, za 2-3 lata sytuacja kopalni może się pogorszyć.
Wniosek o wypłatę dodatkowych pieniędzy przygotował zarząd Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Firma wypracowała w 2005 r. ok. 800 mln zysku netto, z czego ponad 100 mln ma przypaść górnikom. Jak powiedziała Edyta Tomaszewska, rzecznik JSW, dla zarządu ważne są czynniki ekonomiczne, ale nie należy zapominać o czynniku społecznym. W piątek Rada Nadzorcza JSW odrzuciła wniosek o dodatkowe pieniądze dla górników. - Sprawa nie jest zakończona. Decydujący głos ma Ministerstwo Gospodarki - wyjaśnia Tomaszewska.
Związki nie widzą zagrożenia