Rząd nadal nie przyjął strategii dla transportu kolejowego do 2009 roku, na którą Grupa PKP czeka od połowy lutego.
Kolej liczy m.in. na redukcję zadłużenia m.in. poprzez utworzenie podatkowej grupy kapitałowej, prywatyzację części spółek oraz na dofinansowywanie m.in. remontów i przewozów międzywojewódzkich. Tylko z dodatkowych pieniędzy na remonty i przewozy koleje miałyby otrzymać do 2009 roku ponad 1,6 miliarda złotych. W tym roku PKP mogłoby dostać około 500 milionów złotych, czytamy w dokumentach. Wczoraj miał się nimi zająć rząd, bo strategię dla transportu kolejowego zapisano w porządku obrad. - Po raz kolejny zwyciężyły czytania projektów z zakresu ochrony zdrowia - wyjaśnia Sławomir Sadowski z biura prasowego resortu transportu.
To niejedyna przyczyna opóźnień. Cały czas toczą się rozmowy między resortami: transportu i finansów. - Chodzi o możliwość wspólnego rozliczania się spółek kolejowych z podatku VAT - dodaje S. Sadowski. Na te nie chce się zgodzić Ministerstwo Finansów - dodaje. Nadal nie wiadomo też, kiedy pieniądze z dofinansowania trafią wreszcie do PKP.
Brak decyzji rządu nie oznacza jednak, że kolej nie przygotowuje się do realizacji zapisów strategii dla transportu kolejowego. W pierwszej kolejności chce z zyskiem odsprzedać zbędne nieruchomości. W zeszłym tygodniu PKP podpisało list intencyjny z PKO Inwestycje.
- Tereny kolejowe przekażemy teraz deweloperom i stworzymy spółki celowe - zapewnia Andrzej Wach, prezes zarządu PKP. Powstaną one m.in. w Warszawie, Gdańsku, Łodzi, Wrocławiu i Poznaniu.