Indyjska gospodarka w minionym kwartale rozwijała się najszybciej od ponad dwóch lat. Lawinowo rośnie tam zatrudnienie w spółkach komputerowych, co skutkuje zwiększeniem wydatków na domy, podróże czy telefony komórkowe.

Produkt krajowy Indii w I kw. wzrósł o 9,3 proc. w porównaniu z takim samym okresem ub.r. Pod względem tempa wzrostu wśród 20 największych gospodarek Indie ustępowały jedynie Chinom. Coraz większe zatrudnienie w spółkach takich jak Dell czy Infosys sprzyja wydatkom konsumpcyjnym i rozwojowi usług, m.in. bankowości czy turystycznych, które wytwarzają połowę indyjskiego PKB wynoszącego 775 mld USD. Usługi rozwinęły się w I kw. o 12,9 proc. W przemyśle dynamika była mniejsza i wyniosła 8,9 proc. Indyjscy producenci oprogramowania w minionym roku finansowym zakończonym 31 marca zatrudnili prawie 230 tys. pracowników. Na ten rok dwie największe spółki z tej branży Tata i Infosys zapowiedziały już przyjęcie do pracy odpowiednio 30,5 i 25 tys. osób. Coraz więcej pracowników w Indiach zatrudniają też światowe giganty komputerowe, w tym Dell, IBM i Microsoft. Pensja programisty w Indiach jest sześć razy mniejsza niż w USA. W Indiach rozliczana jest prawie połowa transakcji wartych 40 mld USD, które co roku wysyłane są w tym celu do zagranicznych ośrodków przede wszystkim przez spółki amerykańskie i zachodnioeuropejskie. Indyjskie firmy produkujące oprogramowanie komputerowe do 2010 r. mają utworzyć ok. 2,3 mln miejsc pracy.

Rząd w Delhi chce, by gospodarka co roku tworzyła 10 mln miejsc pracy. Jest to niezbędne do zwiększenia dochodów i poprawy poziomu życia jednej trzeciej z 1,1 mld mieszkańców Indii, utrzymujących się za mniej niż dolara dziennie. Wydatki rządu na budowę dróg, portów i inne inwestycje infrastukturalne mają w tym roku zwiększyć się o jedną czwartą.

Bloomberg