Reklama

Euraz, Corus i Abramowicz

Jeśli Rosjanin kupi udziały w Eurazie, może doprowadzić do jego fuzji z Corusem. A później? Analitycy nie wykluczają aliansu z Mittal Steel

Publikacja: 02.06.2006 08:40

Wiadomo, że Roman Abramowicz, właściciel londyńskiego klubu piłkarskiego Chelsea, od pewnego czasu negocjuje z właścicielami Euraza, Aleksandrem Abramowem i Aleksandrem Frołowem, zakup 40 proc. akcji największej spółki stalowej w Rosji. Wczoraj "Kommiersant" poinformował o jego rozmowach z przedstawicielami Corusa.

Na dwie ręce

Eksperci, na których opinie powołuje się gazeta, uważają, że Abramowicz może zaaranżować transakcję wymiany akcji między grupą rosyjską i brytyjsko-holenderską. Dzięki temu Corus uzyskałby dostęp do tanich rosyjskich surowców.

Prawdopodobnie rozmowy z właścicielami Eurazu i Corusa Abramowicz, gubernator Czukotki, rozpoczął jednocześnie. Wczoraj Euraz po raz pierwszy ujawnił, że jego właściciele powiadomili radę nadzorczą o negocjacjach z Millhouse Capital, funduszem kontrolowanym przez Abramowicza, w sprawie sprzedaży znaczącego pakietu akcji.

Za dużo graczy

Reklama
Reklama

Co dla światowego układu w branży stalowej oznaczałby mariaż Euraza z Corusem?

Euraz jest liderem w Rosji. W ubiegłym roku jego produkcja wyniosła 14 milionów ton stali, a firma zarobiła 6,5 miliarda dolarów. Trzej akcjonariusze (Abramow, Frołow i Walery Choroszkowski) poprzez Cyprian Crossland Global kontrolują 82,31 proc. kapitału. 14,3 proc. akcji notowanych jest na giełdzie londyńskiej.

Corus powstał w 1999 r. w wyniku fuzji British Steel i holenderskiej spółki hutniczej Hoogovens. Jest siódmym na świecie producentem stali, a jego huty wytwarzają 19 milionów ton stali. W ubiegłym roku zarobił netto 10,1 miliarda funtów. 80 proc. akcji mają inwestorzy instytucjonalni. Ten rok zaczął się słabo. W I kwartale zysk Corusa spadł o 73 proc., do 45 mln funtów (85 mln USD), ale akcje od początku roku zyskały 27 proc., kapitalizacja zaś wzrosła do 3,3 mld funtów. Głównym powodem były pogłoski, że może stać się celem przejęcia.

Branża jest rozproszona i firmy muszą łączyć siły, by skuteczniej negocjować ceny z dostawcami i odbiorcami ich produktów. Gdyby np. doszło do połączenia dwóch największych firm - Mittal Steel i Arcelora - powstałaby spółka kontrolująca dziesięć procent rynku, trzy razy większa niż następny Nippon Steel. Możliwe są także inne konfiguracje.

Hinduski biznesmen Lakshmi Mittal powiedział, że będzie konsolidował branżę za wszelką cenę, bo im mniej podmiotów w grze, tym większa jest ich siła przebicia. Liczących się dostawców surowców dla hut jest mniej, dlatego mają przewagę w negocjacjach. W zeszłym roku ceny rudy żelaza podskoczyły o 71,5 proc., a w tym już o kolejne 19 proc.

Czy Abramowicz będzie konkurował z Mittalem, czy też z nim się sprzymierzy? - Gra, aby wygrać - powiedział PARKIETOWI Daniel Brogby, analityk z kopenhaskiego Bankinvest, specjalista od branży hutniczej. Jego obecność w akcjonariacie Eurazu, zdaniem Brogby?ego, spowoduje dalsze ruchy konsolidacyjne. - Nie wiem, jak to wszystko się skończy, ale Mittal z pewnością będzie chciał rozmawiać z Abramowiczem - twierdzi nasz rozmówca.

Reklama
Reklama

Bloomberg, "Kommiersant"

Porażka

Arcelora

Broniący się przed wrogim przejęciem stalowy gigant Arcelor poniósł dotkliwą porażkę w wojnie z Mittal Steel, światowym liderem branży. 30 proc. jego udziałowców żąda zwołania nadzwyczajnego walnego zgromadzenia. Chcą dyskusji i głosowania nad projektem połączenia Arcelora z rosyjską firmą Siewierstal, kontrolowaną przez Aleksieja Mordaszowa, bliskiego Kremlowi. Wartość planowanej fuzji szacowana jest na 13 mld euro. W wyniku tej transakcji powstałaby największa na świecie firma stalowa, ale część akcjonariuszy Arcelora uważa, że wartość Siewierstalu jest mniejsza niż wynikałoby to z wyceny

dokonanej przez Deutsche Bank. Według Commerzbanku, akcje Siewierstalu są warte o ponad dwa miliardy euro mniej. Kierownictwo Arcelora broni tej transakcji, gdyż chce się ratować przed wrogim przejęciem zainicjowanym przez hinduskiego biznesmena Lakshmi Mittala. Pierwotnie Mittal dawał18,6 mld euro, a niedawno podwyższył cenę

do 25,8 mld euro.

Reklama
Reklama
Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama