Supermarkety to według nas rodzaj sklepów, który zacznie w Polsce dominować. Widzimy dla tego segmentu rynku najlepsze perspektywy - mówi Marek Klajda, kierownik działu badań konsumenckich ACNielsen. Dane zebrane przez tę firmę podczas badań trendów w handlu detalicznym wykazały, że udział supermarketów (mierzony wartością sprzedaży) w polskim rynku wzrasta.
W 2002 r. sięgał 16 proc., a w zeszłym roku już 24 proc. Liczba takich sklepów wzrosła z ponad 2,5 do niemal 2,9 tys. M. Klajda podkreśla, że duże znaczenie ma fakt, że około 40 proc. ludności mieszka w mniejszych miejscowościach. To decyduje o większej możliwości penetracji rynku przez mniejsze sklepy.
Na milion mieszkańców przypadało w Polsce około 69 supermarketów, według danych na koniec 2004 r. Podobny poziom nasycenia jest na Węgrzech, ale wyższy w Czechach - 103.
Z takimi wynikami kraje te plasują się jednak daleko za państwami Europy Zachodniej. Przykładowo w Niemczech na milion mieszkańców przypadało około 250 sklepów, a w Norwegii - aż 400. Potencjał wzrostu rynku jest więc duży. Polskę wyróżnia zwiększający się udział supermarketów, podczas gdy w Czechach, na Słowacji i na Węgrzech - supermarketów i hipermarketów.
Stagnacja w hipermarketach