Duże fundusze emerytalne rozpoczynają kampanie reklamowe przed zbliżającym się losowaniem do OFE. Zgodnie z przepisami rynkowe giganty - te z największymi aktywami - nie mogą się znaleźć na liście funduszy, do których zostaną przydzielone wylosowane osoby. Dlatego starają się w inny sposób zwabić potencjalnych klientów - zwłaszcza tych, którzy dostali do ZUS-u pismo, informujące o konieczności wybrania jednego z 15 OFE.
Już wiadomo, że w tym roku wydatki na promocje w mediach będą wyższe niż w 2005 r. Z danych Expert Monitora wynika, że tylko do maja na reklamę funduszy emerytalnych PTE lub grupy finansowe, do których te spółki należą, wydały 9,5 mln zł - prawie tyle samo co w całym ubiegłym roku. Badanie uwzględnia największych reklamodawców wśród funduszy. W czerwcu najbardziej widoczne w mediach będą ING i CU.
Reklamy OFE CU pojawią się w ogólnopolskich i lokalnych rozgłośniach radiowych, na billboardach, w pociągach lokalnych i w internecie. CU wymyśliło także nowy sposób pozyskiwania klientów - po wysłaniu SMS-a na podany numer można liczyć na telefon od agenta ubezpieczeniowego. ING nie chce zdradzać szczegółów, ale też zaplanowało akcję reklamową w mediach. Ma się rozpocząć w ostatnim tygodniu czerwca. PZU skupi się na popularnych portalach internetowych i rozgłośniach radiowych.
Reklamy mają przyciągnąć ludzi młodych, urodzonych po 1968 r., którzy dopiero rozpoczęli pracę, bo to wśród nich będą osoby wybrane do losowania.
W o wiele bardziej komfortowej sytuacji są fundusze, które wezmą udział w losowaniu. OFE AIG, DOM, Generali i Polsat nie muszą wydawać pieniędzy na promocję, bo osiągnęły w dwóch ostatnich rankingach 3-letniej stopy zwrotu wynik powyżej średniej. To gwarantuje im, że liczba ich klientów zwiększy się o kilkanaście tysięcy osób. Te same fundusze brały udział w ostatnim, styczniowym losowaniu. Wtedy łącznie pozyskały 67,4 tys. osoby.