Firmy doradztwa finansowego rekrutują konsultantów bankowych. Najbardziej pożądani są pracownicy działów private banking, czyli usług dla klientów z wyższej półki. Piotr Mazurkiewicz, partner zarządzający firmy rekrutacyjnej HRK Financial Markets, uważa, że w ciągu najbliższych dwóch lat popyt na doradców bankowych wzrośnie lawinowo. Poszukiwania najlepszych już się zaczęły. Co najmniej 120 pracowników chcą pozyskać do końca tego roku dwie duże spółki z branży doradczej - AWD i Xelion. Ciągłą rekrutację prowadzą Expander i Open Finance (łącznie około 30 etatów). Doświadczeni doradcy dostają po kilka ofert pracy. Duże wzięcie mają konsultanci z Raiffeisen Banku, Citibanku i MultiBanku. Ten ostatni sam powiększa kadrę.
- Przede wszystkim liczy się zaangażowanie, wiedza i umiejętność budowania relacji długofalowych kontaktów- mówi o wymaganiach Wojciech Wężyk, rzecznik prasowy MultiBanku. - Patrzymy też na doświadczenie. A ono w wielu przypadkach owocuje dużą liczbą kontaktów.
Tomasz Marszałł, dyrektor marketingu w Xelionie, przyznaje, że na doradców wybierane są najchętniej osoby, które pracowały z klientami zamożnymi, najlepiej w prestiżowym segmencie bankowym.
Branża stawia na ludzi z kontaktami, bo za doradcą często idą jego klienci. Niektórzy mówią wprost, że doradca to jego portfel. - Razem ze mną zmieniło firmę kilkudziesięciu klientów - mówi jeden z byłych pracowników Expandera.
Doradców ograniczają jednak przepisy o ochronie danych osobowych klientów. I zawodowa etyka. Ale osobie, która ceni współpracę z konsultantem, nie można zabronić rezygnacji z usług jednego pośrednika na rzecz konkurenta.