Już po raz drugi Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu stwierdził, że Polska narusza przepisy Konwencji o Ochronie Praw Człowieka, stosując ograniczenia w podwyższaniu czynszów. Sędziowie Izby Wielkiej rozpatrywali odwołanie polskiego rządu od wyroku w sprawie skargi Marii Hutten-Czapskiej, właścicielki kamienicy w Gdańsku, która odziedziczyła budynek już z lokatorami. W lutym 2005 r. w pierwszej rozprawie ETPC ocenił, że obowiązujące u nas limity podwyżek czynszów i utrudnienia eksmisji pozbawiły ją pełnych praw do władania majątkiem.

Dwa miesiące później polski Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że ograniczenia wzrostu czynszów do 10 proc. rocznie są niezgodne z ustawą zasadniczą. To jednak nie pomogło przy odwołaniu. Trybunał w Strasburgu stwierdził, że regulacje rynku na wynajem w naszym kraju wciąż działają nieprawidłowo. Sędziowie przypomnieli, że czynsze powinny odzwierciedlać "wartość godziwą". Wskazali również, że wciąż brakuje prawa, które pozwoli właścicielom lokali walczyć o odszkodowanie za lata bez podwyżek. ETPC stwierdził, że M. Hutten-Czapskiej należy siź łącznie 52,5 tys. euro odszkodowania.

Ministerstwo Budownictwa przygotowało co prawda projekt nowelizacji o ochronie praw lokatorów, który ma "wyprostować" szereg przepisów. Ale i on przewiduje, że bez ograniczeń można będzie zwiększać czynsz tylko o dwukrotność wskaźnika inflacji w roku poprzedzającym zmianę opłat.