Amerykańskie władze energetyczne podały wczoraj, że zapasy benzyny w USA, kraju będącym największym konsumentem energii na świecie, wzrosły w ciągu ostatniego tygodnia o 300.000 baryłek wobec 1,1 miliona baryłek oczekiwanych przez analityków. Bardziej niż prognozowano wzrosły natomiast zapasy ropy, które są dziś największe od ośmiu lat. Jednocześnie podano, że amerykański popyt na paliwo jest dziś o 0,9 procent wyższy niż przed rokiem.

"Obserwowane teraz zwyżki wynikają z czynników fundamentalnych - dane pokazały bowiem, że amerykańskie zapotrzebowanie na paliwo jest dziś znaczące. Być może w trakcie trwania sesji wzrosty zostaną spotęgowane przez zakupy o charakterze spekulacyjnym" - powiedział jeden z dealerów. O godzinie 12.09 za baryłkę ropy Brent z kontraktach terminowych płacono 69,89 dolara, czyli 1,04 procent powyżej środowego zamknięcia.

((Tłumaczyła: Joanna Radkiewicz; Redagował: Tomasz Krzyżanowski; Reuters Serwis Polski, tel 22 653 9700; [email protected]))