Zwyczajne walne zgromadzenie akcjonariuszy Simple było testem zaufania wobec planów zarządu zmierzających do rozbudowy grupy kapitałowej.
Sprawy porządkowe
Na spotkaniu obecnych było 13 udziałowców reprezentujących 45 proc. głosów ogółem. W zdecydowanej większości głosy należały do czterech osób fizycznych (Andrzej Irzycki, Zbigniew Strojnowski, Michał Siedlecki i Marian Kossowski), założycieli spółki. Tematem obrad było m.in. zatwierdzenie sprawozdań finansowych za 2005 r. oraz udzielenie absolutorium osobom zasiadającym w ub. r. we władzach informatycznej firmy, produkującej i sprzedającej oprogramowanie do zarządzania przedsiębiorstwem (ERP).
2005 r. był bardzo burzliwy dla Simple, nad którym kontrolę próbowała przejąć spółka Cron. Inwestorowi, po skupieniu ok. 20 proc. kapitału, udało się wprowadzić swoich przedstawicieli do rady nadzorczej i zarządu. Łącznie przez menedżment Simple w 2005 r. przewinęło się aż 19 osób, w tym trzech prezesów i jedna osoba pełniąca obowiązki prezesa (Elżbieta Zybert, prezes Crona, która przewodniczyła radzie nadzorczej Simple).
Udziałowcy udzielili absolutorium wszystkim osobom z kadry zarządzającej za wyjątkiem Wojciecha Popowskiego, również jednego z założycieli, ale mającego odmienne zdanie co do kierunków rozwoju Simple. Do 31 stycznia ub.r. był członkiem zarządu spółki. Potem zasiadał w radzie nadzorczej. Za ten etap działalności dostał skwitowanie. Bezpośrednim powodem do nieudzielenia W. Popowskiemu absolutorium było założenie przez niego spółki Softeam, która przejęła znaczną część pracowników i klientów Simple. Giełdowa firma ma wprawdzie udziały w tym podmiocie, ale nie ma nad nim kontroli i nie konsoliduje wyników.