- Po raz pierwszy w historii mamy sytuację wzrostu gospodarczego we wszystkich ważniejszych rejonach świata, USA, Japonii, Chinach, UE czy krajach byłego ZSRR - mówi Rafał Antczak, ekonomista Centrum Analiz Społeczno-Ekonomicznych. CASE podniosło prognozę tegorocznego wzrostu PKB w Polsce do 4,5 proc. z 4,2 proc. zakładanych w lutym.
W ocenie CASE polska gospodarka ma się bardzo dobrze. To zasługa wysokiego eksportu oraz silnego popytu wewnętrznego. Z prognoz wynika, że konsumpcja prywatna powinna się w tym roku zwiększyć o 4,7 proc. po wzroście o 2 proc. w zeszłym roku. Przyspieszeniu ulegnie też dynamika inwestycji, do 8 proc. z 6,5 proc. w 2005 r. - Zweryfikowaliśmy w dół szacunki wzrostu inwestycji finansowanych ze środków unijnych. Ale za to lepiej oceniamy zakupy środków trwałych dokonywane przez przedsiębiorstwa - mówi Katarzyna Piętka, ekonomistka CASE. Według innego ekonomisty Centrum, Przemysława Woęniaka, inflacja powinna w tym roku pozostać na niskim poziomie, wynoszącym średnio w ciągu roku 1 proc. Jego zdaniem, nie będzie wyraźnego wzrostu nawet po zniesieniu embarga na eksport naszej żywności na Wschód, bo polskim producentom nie uda się z dnia na dzień odzyskać tamtego rynku. Dlatego CASE nie przewiduje podwyżek stóp procentowych do końca 2007 r.