Jaka jest prognoza zysku na ten rok?
Będą to rezultaty zbliżone do tych z ubiegłego roku (LOT zarobił w 2005 r. 89 mln zł netto przyp. redakcji). Poprawy wyników finansowych należy się spodziewać w 2007 roku. O ile, jeszcze nie wiem, ale powinno być lepiej.
Jest Pan prezesem od maja. Co chce Pan zmienić w firmie?
Przede wszystkim wzmocnić sprzedaż. Musimy wprowadzić bardziej elastyczną politykę cenową, dotrzeć do większej liczby klientów. Nie chcemy się nastawiać tylko na klientów biznesowych czy turystów. LOT ma być przewoźnikiem dla wszystkich. Pracujemy nad nowym programem sprzedaży. Pierwsze efekty powinny być już widoczne tej zimy. Jednak to lato 2007 r. powinno być momentem przełomowym i przynieść wzrost sprzedaży biletów.
Tylko intensywna sprzedaż ma przyciągać klientów?