Reklama

Musimy poprawić sprzedaż i wyniki, 2007 rok powinien być już lepszy

WYWIAD PARKIETU z Krzysztofem Kapisem, prezesem PLL LOT, rozmawia Krzysztof Kluska

Publikacja: 05.07.2006 08:13

Jaka jest prognoza zysku na ten rok?

Będą to rezultaty zbliżone do tych z ubiegłego roku (LOT zarobił w 2005 r. 89 mln zł netto przyp. redakcji). Poprawy wyników finansowych należy się spodziewać w 2007 roku. O ile, jeszcze nie wiem, ale powinno być lepiej.

Jest Pan prezesem od maja. Co chce Pan zmienić w firmie?

Przede wszystkim wzmocnić sprzedaż. Musimy wprowadzić bardziej elastyczną politykę cenową, dotrzeć do większej liczby klientów. Nie chcemy się nastawiać tylko na klientów biznesowych czy turystów. LOT ma być przewoźnikiem dla wszystkich. Pracujemy nad nowym programem sprzedaży. Pierwsze efekty powinny być już widoczne tej zimy. Jednak to lato 2007 r. powinno być momentem przełomowym i przynieść wzrost sprzedaży biletów.

Tylko intensywna sprzedaż ma przyciągać klientów?

Reklama
Reklama

Oczywiście, że nie. Mamy plany odnowienia taboru. W październiku 2008 roku pojawią się w naszej flocie dreamlinery (boeingi 787 przyp. redakcji). Ponadto musimy zwiększyć liczbę połączeń. Przede wszystkim w Europie. Na tym rynku tracimy do naszych konkurentów, takich jak na przykład Lufthansa. Jednocześnie otwierają się nowe rynki: Ukraina, Bułgaria, Rumunia i o nie już musimy zacząć walczyć. Ale są także plany uruchomienia rejsów azjatyckich. W grę wchodzą dwa kierunki: Chiny i Indie. To jednak dalsza przyszłość i te połączenia muszą być poprzedzone bardzo dokładną analizą kosztową.

Ile spółka wyda na modernizację taboru?

Dokładnych danych jeszcze nie ma. Analizujemy obecnie koszty zakupu nowych maszyn. Przy tej skali przedsięwzięć - w grę wchodzą miliony dolarów - musimy wiedzieć, jaką formę finansowania wybrać, skąd wziąć pieniądze na zaliczki i policzyć, ile będzie kosztowało przystosowanie naszej infrastruktury do nowego taboru.

Spółka chciałaby wejść na GPW. A co z pakietem 25,1 proc. akcji, które miał Swissair?

Jesteśmy cały czas w kontakcie z syndykiem masy upadłościowej szwajcarskiego przewoźnika. Na tę chwilę nie mamy informacji, że jest jakiś chętny na zakup naszych akcji i syndyk prowadzi działania zmierzające do pozbycia się walorów. Prywatyzacja PLL LOT (do Skarbu Państwa należy prawie 68 proc. kapitału - przyp. red.) przez giełdę będzie wygodna także dla syndyka. Będzie mógł sprzedać akcje.

Czy LOT pozbędzie się akcji Pekao? Macie 3,5 mln walorów, wartych przy obecnym kursie banku około 665 mln zł?

Reklama
Reklama

Na razie mamy akcje Pekao w portfelu, i tyle. Może kiedyś będziemy chcieli je sprzedać. Ale w najbliższym czasie nie przewidujemy żadnych operacji związanych z tymi walorami.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama