W poniedziałek na Towarowej Giełdzie Energii (TGE) ruszy handel prawami do emisji dwutlenku węgla. Kto weźmie w nim udział?
Wczoraj Polska uruchomiła elektroniczny rejestr praw do emisji CO2. Dzięki temu firmy, które mają nadwyżkę takich praw, będą mogły je odsprzedać - w kraju bądź za granicą. W zeszłym roku polskie przedsiębiorstwa wyemitowały o 30 mln ton gazów mniej niż mogły - wynika z szacunków ministerstwa środowiska, uwzględniających dane z 95 proc. firm, którym przyznano limity.
Gdzie można handlować prawami do emisji? W Polsce taka możliwość dopiero się pojawi. - Jesteśmy w pełni przygotowani do organizowania rynku. Notowania wystartują w poniedziałek - mówi Grzegorz Onichimowski, prezes Towarowej Giełdy Energii. TGE nie będzie mieć konkurencji. Obrót prawami do emisji może zorganizować jedynie podmiot, posiadający status giełdy towarowej. TGE jest jedyną spółką, która może się nim pochwalić.
Polski rejestr praw do emisji został uruchomiony z ponad półrocznym opóźnieniem. Może to się negatywnie odbić na obrotach TGE. - Możliwe, że część przedsiębiorstw chciała szybciej zrealizować zyski i odsprzedała już nadwyżki za granicą - mówi Andrzej Pasławski, analityk Bankowego Domu Maklerskiego PKO BP. Mimo braku polskiego rejestru było to możliwe, jeśli firmy handlowały nie bezpośrednio prawami, ale zawierały kontrakty terminowe.
Za granicą prawa do emisji można sprzedawać m.in. na takich platformach, jak Power Next, Nord Pool czy ECX. Na tej ostatniej w maju i w czerwcu sprzedano prawa do emisji odpowiednio 53,4 mln ton i 22,6 mln ton dwutlenku węgla. Ceny wahały się między 8,5 a 21,5 euro za tonę.