Po czwartkowej konferencji szefa Europejskiego Banku Centralnego Jeana-Claude?a Tricheta, który zapowiedział czujność i zachowanie kontroli nad inflacją, wyraźnie wzrosły oczekiwania co do przyszłego poziomu stóp procentowych w strefie euro.
W czwartek eurostopy pozostały bez zmian, lecz najprawdopodobniej zostaną podniesione - po raz czwarty od grudnia - na sierpniowym posiedzeniu. Główna stopa refinansowa powinna osiągnąć wówczas 3 proc. Takie oczekiwania są dość nowe, bo jeszcze tydzień wcześniej tylko pięciu z 23 ekonomistów ankietowanych przez agencję Bloomberga prognozowało w sierpniu podwyżkę. Reszta spodziewała się, że tak jak do tej pory, stopy pójdą w górę dopiero w ostatnim miesiącu kwartału. Trichet zapowiedział, że w sierpniu rada monetarna banku zerwie z dotychczasową tradycją i mimo przerwy wakacyjnej, zbierze się na normalnym posiedzeniu we Frankfurcie, zamiast zorganizować konferencję telefoniczną.
Średnia prognoz przewiduje, że do lutego przyszłego roku stopy w krajach Dwunastki osiągną 3,5 proc., podczas gdy przy poprzednim sondażu większość ekspertów wskazywała na 3,25 proc. Część, m.in. przedstawiciele banku JP Morgan, przewidują, że wiosną stopy mogą sięgnąć nawet 4 proc.
Dla EBC celem jest zahamowanie inflacji, która od dłuższego czasu przekracza docelowy dla banku poziom 2 proc., a bez interwencji mogłaby podskoczyć jeszcze bardziej, m.in. ze względu na wysokie ceny ropy naftowej i innych surowców. Przedsiębiorstwom przy droższym kredycie będzie trudniej prowadzić działalność, lecz gospodarka ma się dobrze i w tym roku powinna się rozwinąć o ok. 2,1 proc. (prognozy EBC), czyli bardziej niż w ubiegłym. Potwierdzeniem dobrej koniunktury były m.in. piątkowe dane o produkcji przemysłowej w Niemczech, która wzrosła o 1,5 proc. w stosunku do kwietnia, czyli najsilniej od roku.
Bloomberg