Składki odpowiadały w zeszłym roku 7,7 proc. światowego produktu krajowego brutto. Większość, bo 1,97 bln USD (czyli 58 proc.), pochodziła z ubezpieczeń na życie, a tylko 1,45 bln USD (42 proc.) z ochrony majątku.
Źyciówka rośnie szybciej
Ubezpieczenia na życie rozwijały się w ostatnim roku o wiele szybciej, niż przybywało składek z polis majątkowych. W przypadku tych pierwszych wzrost wyniósł 3,9 proc., zaś w majątku tylko 0,6 proc.
W ubezpieczeniach majątkowych tempo wzrostu spadło do najniższych w historii poziomów. Wynikało w znacznej mierze z obniżenia się cen za ochronę ubezpieczeniową - po gwałtownym wzroście stawek na początku obecnej dekady, a szczególnie po 11 września 2001 r.
W przypadku polis na życie wzrost znów jest szybszy (taki jak w latach 90., a nie w czasie załamania z początku tej dekady). To zasługa popytu na produkty oszczędnościowe, zapewniające pieniądze na czas emerytury. O wiele szybciej rozwijały się ubezpieczenia na rynkach wschodzących, do których zalicza się też Polska. Wzrost wyniósł 6,9 proc., w porównaniu z 1,9 proc. w krajach wysokorozwiniętych. Szczególnie szybko rosły składki w Azji Południowowschodniej - tam tempo wzrostu sięgnęło aż 9,5 proc.