Drugi na świecie producent napojów gazowanych i bezalkoholowych PepsiCo opublikował raport kwartalny oraz podwyższył prognozę wyników finansowych na cały rok. - Jesteśmy bardzo zadowoleni z naszych rezultatów, zarówno kwartalnych, jak i za całe półrocze - nie krył zadowolenia dyrektor generalny Steve Reinemund, który przypomniał o rosnących kosztach produkcji i dostaw.
Zysk wzrósł w minionym kwartale o 14 proc. w porównaniu z ub.r. i wyniósł 1,35 mld USD, czyli 80 centów na akcję. Analitycy spodziewali się 77 centów na udział. Przychody spółki zwiększyły się o 12 proc., do 8,6 mld USD i także były lepsze od prognoz Wall Street. Sprzedaż napojów wzrosła w sumie o 10 proc., a przekąsek - o 8 proc. Poza granicami USA przychody wzrosły o 11 proc., a najszybciej w Rosji, Turcji, Egipcie, Australii i Indiach.
Dobre wyniki PepsiCo zawdzięcza przede wszystkim wzrostowi sprzedaży w grupie napojów niegazowanych, zwłaszcza Gatorade oraz wodzie Aquafina. Także popyt na chipsy i zakąski z grupy Frito Lay zrekompensowały słabsze wyniki sprzedaży tradycyjnych napojów gazowanych.
Wyniki drugiego kwartału pozwoliły PepsiCo na podniesienie prognozy rocznych zysków z 2,93 USD do 2,95 USD na akcję.
Wczoraj akcje PepsiCo wzrosły o ok. 1 proc. Koncern spisuje się jednak gorzej na giełdzie niż jego większy konkurent - Coca-Cola.