Reklama

10 mld zł kredytów w dwa miesiące

Obostrzenia w udzielaniu kredytów walutowych, które obowiązują od lipca, w poprzednich miesiącach miały skutek odwrotny do zamierzonego - doprowadziły do gigantycznego przyrostu kredytów

Publikacja: 15.07.2006 07:38

Dwa ostatnie miesiące przyniosły rekordowy przyrost kredytów dla klientów indywidualnych - wynika z opublikowanych wczoraj danych Narodowego Banku Polskiego. W czerwcu zadłużenie gospodarstw domowych zwiększyło się o 5,1 mld zł. Miesiąc wcześniej przyrost był jeszcze większy - sięgał niemal 6 mld zł. W czerwcu zadłużenie gospodarstw domowych było o niemal 29 proc. wyższe niż rok wcześniej. W maju i kwietniu dynamika niewiele przekraczała 20 proc.

Skutek rekomendacji

Powód takiego przyrostu jest oczywisty: to kredyty mieszkaniowe. Od początku lipca w bankach obowiązuje tzw. rekomendacja S, czyli zalecenia Komisji Nadzoru Bankowego dotyczące między innymi sposobu ustalania zdolności kredytowej klientów. Zostały one wprowadzone po to, żeby doprowadzić do ograniczenia kredytów denominowanych w walutach obcych. Powszechnie oczekiwano, że ubocznym efektem obowiązywania ograniczeń będzie odcięcie od możliwości zaciągnięcia kredytów części potencjalnych klientów banków. To zaś sprawiło, że duża grupa osób zdecydowała się zaciągnąć kredyty w ostatnich miesiącach pierwszej połowy roku.

Przyrost kredytów dla ludności w czerwcu był mniejszy niż miesiąc wcześniej. Może to wskazywać, że klienci nie czekali na ostatni moment przed wejściem w życie ograniczeń (poza tym część banków dostosowała się do nowych regulacji z wyprzedzeniem).

Trzeba też pamiętać, że czerwcowy wynik został nieco zawyżony ze względu na znaczne osłabienie złotego, do jakiego doszło w minionym miesiącu. Wobec euro złoty stracił 2,4 proc., wobec dolara spadek osiągnął 3,7 proc. W maju skala deprecjacji była mniejsza (wobec dolara złoty nawet się umocnił). Zmiany kursów mają znaczenie, bo niemal jedna trzecia zadłużenia gospodarstw domowych to kredyty walutowe - deprecjacja złotego powoduje wzrost wartości takich zobowiązań.

Reklama
Reklama

Czy spowolnienie przyrostu kredytów w czerwcu utrzyma się w kolejnych miesiącach? Na lipcowy wynik będzie miało wpływ to, że część banków nie zdążyła w czerwcu z rozpatrywaniem wszystkich wniosków kredytowych, złożonych przez klientów przed wejściem w życie "rekomendacji S".

Więcej złotego

Bankowcy są jednak przekonani, że nawet obowiązywanie ograniczeń nie spowoduje spadku popytu na kredyty. Specjaliści wskazują, że już od kilku miesięcy systematycznie rosło zapotrzebowanie na kredyty złotowe, a nie walutowe. Ma to związek z utrzymywaniem się najniższych w historii stóp procentowych w Polsce, którym towarzyszą podwyżki, np. Szwajcarii (frank to ostatnio najpopularniejsza waluta kredytów mieszkaniowych). Popularność kredytów złotowych zwiększa to, że banki decydują się na znaczące obniżanie marży kredytowej.

Kredytowe

przyspieszenie

Roczny przyrost kredytów

Reklama
Reklama

dla ludności był w czerwcu największy od października 2004 r. Wtedy zadłużenie wzrosło o kilkanaście

miliardów złotych,

ale tylko na kilka dni

- były to kredyty na zakup

akcji prywatyzowanego

wówczas w drodze oferty

Reklama
Reklama
Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama