Reklama

Śledztwo Optimusa: zarząd niewłaściwie informował rynek

Radca prawny producenta komputerów ocenia, że przy podwyższeniu kapitału spółki naruszono obowiązki informacyjne

Publikacja: 20.07.2006 07:21

Radca prawny Robert Karwowski został wynajęty przez obecny zarząd Optimusa, czyli przez prezesa Piotra Lewandowskiego. Na jego zlecenie prowadzi analizę formalnoprawną, związaną z podwyższeniem kapitału spółki w drodze prywatnej emisji (w jej wyniku Michał Dębski, prezes i właściciel Zatry, objął prawie 30 proc. akcji Optimusa w zamian za 45 proc. skierniewickiej firmy). Prawnik poinformował wczoraj, że jest w kontakcie z Komisją Papierów Wartościowych i Giełd. Ta 26 i 27 lipca będzie przesłuchiwała członków rady nadzorczej Optimusa. KPWiG wezwie też byłego i obecnego prezesa spółki oraz prawników.

Dwa audyty

Audyt, który prowadzi Robert Karwowski, nie jest jedynym. Piotr Lewandowski zaprezentował wczoraj wstępne wnioski z badania, które od 26 kwietnia prowadzi firma doradcza Evip. Obejmuje ono ostatnie 5 lat działania spółki. Evip zarzuca zarządowi Optimusa (wówczas spółką kierował Michał Lorenc), że nie dostarczył mu wielu dokumentów, przede wszystkim związanych z działalnością firm zależnych. We wnioskach autorzy raportu wskazali, że w Optimusie nie wykonywano właściwie nadzoru właścicielskiego nad spółkami z grupy. "Istnieją przesłanki do podejrzenia, że w wielu przypadkach nie istniało żadne merytoryczne uzasadnienie posiadania udziałów w tych podmiotach i nie przynosiło to żadnych korzyści dla spółki, a jedynie generowało straty" - napisał Evip w swoim raporcie. Doradcy zarekomendowali więc dalsze badanie. Zwrócili się do zarządu o kolejne dokumenty oraz wyjaśnienie wątpliwości. - Zamierzamy kontynuować audyt i dostarczymy firmie wszelkie możliwe dokumenty - zapowiedział Piotr Lewandowski.

Co z tym fałszerstwem?

Michał Lorenc twierdzi, że uchwała rady nadzorczej, zezwalająca zarządowi na podwyższenie kapitału, była sfałszowana. Sugeruje, że w fałszerstwo mógł być zamieszany Piotr Lewandowski. Ten stanowczo odrzuca oskarżenia. Nie zgadza się też z wersją, jakoby Lorenc nie wiedział o istnieniu takiej uchwały. Na dowód przekazał dziennikarzom kopie dokumentów, w tym wniosek do KRS-u o zarejestrowanie emisji akcji, podpisany przez Michała Lorenca. Wśród załączników znajduje się inkryminowana uchwała RN. Michał Lorenc (jako wiceprezes) i Piotr Lewandowski (jako prezes) są też podpisani na dokumencie wysłanym 11 lipca do KPWiG, w którym informują o zarejestrowaniu podwyższenia kapitału. Załącznikiem jest ta sama uchwała. - Michał Lorenc przez miesiąc posługiwał siź tą uchwałą, a potem stwierdził, że jest ona sfałszowana. W którym momencie oszalał? - pyta dramatycznie Michał Dębski, przewodniczący RN i największy akcjonariusz Optimusa. Dodaje, że Lorenc pokazywał mu uchwałę RN w kształcie, którego wypiera się teraz były prezes. Sugeruje, że członkowie rady mogą się odżegnywać od jej autorstwa. Z kolei Piotr Lewandowski, który twierdzi, że nie brał udziału w przygotowaniu uchwały, wskazuje, że jej oryginał jest w sądzie. - Decyzję co do oryginalności uchwały pozostawiam urzędom. Ta sprawa jest wyjaśniana - mówi obecny prezes Optimusa.

Reklama
Reklama

Jak to było z tą emisją?

19 czerwca do Optimusa wpłynęła umowa nabycia 45 proc. akcji skierniewickiej Zatry, za którą spółka zapłaciła 3,9 mln zł. 28 czerwca KRS zarejestrował podwyższenie kapitału zakładowego giełdowej spółki w drodze prywatnej emisji z wyłączeniem prawa poboru. Właścicielem 3,9 mln akcji (czyli prawie 30 proc. w podwyższonym kapitale) został Michał Dębski, udziałowiec i prezes Zatry. Pozostali akcjonariusze Optimusa dowiedzieli się o tym fakcie dopiero 10 lipca. Obecnie P. Lewandowski, M. Dębski i M. Lorenc przyznają, że nowy udziałowiec objął akcje po 1 zł. Jednak do dziś nie ma oficjalnego komunikatu w tej sprawie.

Tomasz Swadkowski rezygnuje

Tymczasem wczoraj wieczorem pojawił się inny komunikat. Z udziału w radzie nadzorczej Optimusa zrezygnował Tomasz Swadkowski. Argumentuje to przyczynami osobistymi.

Komentarz

Jarosław Augustynowicz

Reklama
Reklama

Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych

Ukrywanie emisji

z wyłączeniem prawa poboru jest nieakceptowalne

Osoby kierujące Optimusem dopuściły się rażącego naruszenia przepisów prawa przez niewykonanie obowiązków informacyjnych. Spółka powinna poinformować akcjonariuszy o podwyższeniu kapitału i zakupie Zatry w ciągu 24 godzin od momentu, gdy sama dowiedziała się o zdarzeniu. Charakter transakcji i sposób jej przeprowadzenia jednoznacznie wskazują, że podwyższenie kapitału zakładowego planowano od dawna. W szczególności nie można jednak zaakceptować sytuacji, w której emisja nowych akcji z wyłączeniem prawa poboru, przysługującym dotychczasowym akcjonariuszom, dokonywana jest w tajemnicy przed nimi. Ponadto, w świetle doniesień o posłużeniu się sfałszowanym dokumentem, sprawę jak najszybciej powinny wyjaśnić prokuratura i KPWiG. Komisja powinna też wystąpić z apelacją do sądu od postanowienia o zarejestrowaniu podwyższenia kapitału.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama