Radca prawny Robert Karwowski został wynajęty przez obecny zarząd Optimusa, czyli przez prezesa Piotra Lewandowskiego. Na jego zlecenie prowadzi analizę formalnoprawną, związaną z podwyższeniem kapitału spółki w drodze prywatnej emisji (w jej wyniku Michał Dębski, prezes i właściciel Zatry, objął prawie 30 proc. akcji Optimusa w zamian za 45 proc. skierniewickiej firmy). Prawnik poinformował wczoraj, że jest w kontakcie z Komisją Papierów Wartościowych i Giełd. Ta 26 i 27 lipca będzie przesłuchiwała członków rady nadzorczej Optimusa. KPWiG wezwie też byłego i obecnego prezesa spółki oraz prawników.
Dwa audyty
Audyt, który prowadzi Robert Karwowski, nie jest jedynym. Piotr Lewandowski zaprezentował wczoraj wstępne wnioski z badania, które od 26 kwietnia prowadzi firma doradcza Evip. Obejmuje ono ostatnie 5 lat działania spółki. Evip zarzuca zarządowi Optimusa (wówczas spółką kierował Michał Lorenc), że nie dostarczył mu wielu dokumentów, przede wszystkim związanych z działalnością firm zależnych. We wnioskach autorzy raportu wskazali, że w Optimusie nie wykonywano właściwie nadzoru właścicielskiego nad spółkami z grupy. "Istnieją przesłanki do podejrzenia, że w wielu przypadkach nie istniało żadne merytoryczne uzasadnienie posiadania udziałów w tych podmiotach i nie przynosiło to żadnych korzyści dla spółki, a jedynie generowało straty" - napisał Evip w swoim raporcie. Doradcy zarekomendowali więc dalsze badanie. Zwrócili się do zarządu o kolejne dokumenty oraz wyjaśnienie wątpliwości. - Zamierzamy kontynuować audyt i dostarczymy firmie wszelkie możliwe dokumenty - zapowiedział Piotr Lewandowski.
Co z tym fałszerstwem?
Michał Lorenc twierdzi, że uchwała rady nadzorczej, zezwalająca zarządowi na podwyższenie kapitału, była sfałszowana. Sugeruje, że w fałszerstwo mógł być zamieszany Piotr Lewandowski. Ten stanowczo odrzuca oskarżenia. Nie zgadza się też z wersją, jakoby Lorenc nie wiedział o istnieniu takiej uchwały. Na dowód przekazał dziennikarzom kopie dokumentów, w tym wniosek do KRS-u o zarejestrowanie emisji akcji, podpisany przez Michała Lorenca. Wśród załączników znajduje się inkryminowana uchwała RN. Michał Lorenc (jako wiceprezes) i Piotr Lewandowski (jako prezes) są też podpisani na dokumencie wysłanym 11 lipca do KPWiG, w którym informują o zarejestrowaniu podwyższenia kapitału. Załącznikiem jest ta sama uchwała. - Michał Lorenc przez miesiąc posługiwał siź tą uchwałą, a potem stwierdził, że jest ona sfałszowana. W którym momencie oszalał? - pyta dramatycznie Michał Dębski, przewodniczący RN i największy akcjonariusz Optimusa. Dodaje, że Lorenc pokazywał mu uchwałę RN w kształcie, którego wypiera się teraz były prezes. Sugeruje, że członkowie rady mogą się odżegnywać od jej autorstwa. Z kolei Piotr Lewandowski, który twierdzi, że nie brał udziału w przygotowaniu uchwały, wskazuje, że jej oryginał jest w sądzie. - Decyzję co do oryginalności uchwały pozostawiam urzędom. Ta sprawa jest wyjaśniana - mówi obecny prezes Optimusa.