Toruńskie Zakłady Materiałów Opatrunkowych (TZMO) ogłosiły wezwanie na wszystkie pozostające w wolnym obrocie akcje Polleny Ewy. Chcą przekroczyć próg 66 proc. głosów na walnym zgromadzeniu.
TZMO kontrolują dziś 1,3 mln papierów, co daje im 62,9 proc. głosów. Chcą dokupić przynajmniej 1,5 mln walorów. Za akcje na okaziciela zapłacą inwestorom 17 zł, a za imienne - 18 zł. To odpowiednio o 6,6 i 12,8 proc. więcej niż ich wczorajsza wycena rynkowa. Zapisy zaczną się 7 sierpnia i potrwają do 6 września. Toruńska firma zadeklarowała, że nawet jeśli w wyniku wezwania uzyska 100 proc. głosów, nie wycofa jej z giełdy. Spółka pozostanie odrębnym podmiotem prawnym, nie będzie też redukcji zatrudnienia.
TZMO są inwestorem strategicznym Polleny od czerwca 2003 r., kiedy kupiły akcje w wezwaniu. W drugim (rok później) nie udało im się skupić wszystkich walorów. Z kolei w styczniu tego roku nabyły duży pakiet akcji imiennych, dający prawo do 4,6 proc. głosów.
W zeszłym roku TZMO przejęły sprzedaż, dystrybucję i księgowość produktów Polleny. W czerwcu zdominowana przez Toruńskie Zakłady Materiałów Opatrunkowych rada nadzorcza odwołała prezesa Przemysława Lisa-Markiewicza. Jego miejsce zajął Witold Bielecki.