Artman, sprzedający odzież pod marką House, nie odnotował w zeszłym miesiącu straty. - To dobry rezultat jak na lipiec, biorąc pod uwagę wyprzedaże - mówi Grzegorz Koterwa, członek zarządu i dyrektor finansowy Artmana. Jest także zadowolony z wyników za pierwsze półrocze.

- W tym roku wypracowaliśmy zysk, podczas gdy w zeszłym - nie - mówi G. Koterwa. Jego zdaniem, w branży odzieżowej zarabia się dopiero w drugim półroczu. - Prognozy roczne możemy skorygować w górę na początku listopada. 6 mln zł zysku przy 200 mln zł przychodów jest pewne - twierdzi dyrektor. Spółka podtrzymuje plany rozwoju sieci salonów. Do końca roku Artman otworzy co najmniej 7 sklepów za granicą (głównie w dużych miastach rosyjskich, ale nie w Moskwie) i 11 w kraju. Obecnie firma ma 88 placówek w Polsce i 28 poza nią. W przyszłym roku chce zakończyć tworzenie nowych punktów sprzedaży w kraju (ma ich być 115-120). Artman będzie jednak kontynuował ekspansję zagraniczną. - Ceny w Rosji są o 20-40 proc. wyższe niż w Polsce, rentowność jest także lepsza. A to zachęca do inwestycji - przyznaje dyrektor.